Dziewczyny mam plan działania! 1marca wizyta w klinice i ustalenie planu crio,nie wiem czy jeszcze w tym cyklu czy nastepnym,zobaczymy co tam z moimi torbielami i co powie lekarz,ale ja chce jak najszybciej!
Postanowilismy ze bedziemy walczyc do konca bo skoro zaczelismy walke to trzeba ja wygrac,nie udało sie trudno widac tak miało byc,cały czas zastanawiałam sie co z moimi biednymi mrozaczkami sie stanie jak teraz zajde w ciaze i juz wiem ze teraz nie mam tego problemu bo je wykorzystam i napewno teraz juz sie uda a jak nie czego oczywiscie nie biore pod uwage ale rozwazalismy rozne kwestie to zmieniamy klinike i zaczynamy od nowa i tak długo az bedziemy rodzicami!!!
Zrobie wszystko by cieszyc sie ciążą i macierzynstwem a załamywanie sie i zamartwianie nic mi nie da!
Ale wiecie co zrozumialam to równiez dzieki wam! dzieki waszemu wsparciu i ciepłym słowom zaczełam myslec co dalej,bo skoro wam sie udaje to dlaczego ma sie nie udac mnie!
Chcialam wam jeszcze raz wszystkim podziękowac i kazdej z osobna,wszystkim ktorym jeszcze nie dziekowałm dziekuje!!
Dziękuje bogu za dzien w którym znalazłam to forum i zyskałam WAS ...mam nadzieje ze niedługo będe mogła podziękowac za mój mały cud...