Ufff, przeczytałam Was :-)
A więc tak:
Agapl, z fundacji nikt się nie odezwał. Mało tego, ostatnio na swoim fb napisali, że sfinansowali IVF kolejnej parze.
Miałam nawet do nich napisać, co z obiecaną zbiórką, ale chyba dam sobie na spokój.
A kciuki już zaciskam i nie puszczę do 4 marca
TeQuila, ciesze się, że masz już plan działania. Tak jest o wiele łatwiej żyć, wiedząc, co i jak

A na marginesie śliczne kociaki. Szkoda, że koteczka już za tęczowym mostem :-(
Zuzia, ja już dzisiaj zaciskam kciuki za Twój transfer :-)
Kociurro przepiękny. On mi wygląda na nebelunga. (to taki rusek, tylko długowłosy)
Romka, przykro mi bardzo. Wiem, że Ci ciężko. Ale całe szczęście, że masz Pingwinki :-)
Sylwia, spokojnie i bez nerwówczekaj na betę i nie rób sikańców. I błagam Cię, nie czytaj już nic w necie.
Po co dodatkowo fundować sobie stres:-) Będzie dobrze.
Kinga, odpoczywaj po punkcji. Zrelaksuj się na maxa. A w poniedziałek milion kciuków będzie za Ciebie trzymanych. No może ciut mniej:-)
Dziękuję wszystkim za uwagę.
Jeśli kogoś pominęłam, przepraszam. Więcej grzechów nie pamiętam i obiecuję poprawę. :-)

:-)