reklama

Kto po in vitro?

reklama
Właśnie o męża mi chodziło, tylko nie wiedziałam czy mogę tak prosto z mostu zapytać 😅. Przez tę głupią koronę innych poważnie chorych olewają, masakra 🙄. Jeju, oby się załapał ma ten koniec października ❤.
Szkoda że się mało odzywasz 😘. Wiesz że my Cię tu wszystkie lubimy i nawet jak nie działasz to pisz co się w chałupie dzieje 😜. Ja też nic nie działam na razie, czekam cierpliwie 😘. Więc już jest nas co najmniej dwie 😜. Ja właśnie ci odpisuję super spocona po ćwiczeniach 😜 @bazylia128 zaraz ruszy ze swoją wyobraźnią 😂
Wiem ,malutko się odzywał, bo pierwotny plan zakładał żeby rzucić wszystko w cholerę i zacząć w końcu żyć. Tylko jak tą jedną szarą komórkę przekonać jak ona taka uparta ma inny cel:p:p:p:p:p:p:p:p:p:p:p:p:p:p.
Nastawiona pipa na rozmanazanie i koniec ;)
 
Kochana. Wiem co czujesz. Nie chcę cię dołować.
Ja ostatnio też po 4 trasferze . 6 dpt beta 3.8 w 10 dpt już 2.8 . Coś się podziało ale finalnie dupa. Ostatni zarodek;((
Wiem co czujesz. Zawsze jest jakaś nadzieja ,że Tobie się jakiś leniuch trafił i dopiero się zagnieżdża więc powtórzyć badanie za dwa dni koniecznie. Będę trzymać kciuki.
Co do drugiej sprawy to nie zamykaj się na rodzinę i znajomych, kobietki starajmy się i próbujmy pomimo wszystko żyć normalnie. Sama Wiem jak jest ciężko, ale jednak nie zapominajmy, że poza tym invitro jest normalne życie i warto z niego korzystać!!!
Wiem to wszystko i rozumiem, ale nie umiem sobie przetłumaczyć, żeby nie myśleć, nie przeżywać, żyć normalnie, udawać przed innymi... Liczyłam że ten transfer bedzie tym trafionym... Nie wiem co mam teraz zrobić że swoim życiem... I patrzeć na szczęście innych kiedy mi tak źle... Będzie mi się teraz ciężej pozbierać się niż po poprzednich... Nie wiem co mam zrobić że swoim życiem... Nie chce znowu litości i współczucia i tych oczu wpatrzonych w nas z politowaniem... Muszę to przemyśleć wszystko... Jakoś się zebrać 🥺🥺🥺🥺🥺🥺 dziękuję za wszystkie słowa wsparcia, przynajmniej jest ktoś kto mnie rozumie. Cieszę się że tu trafiłam 😘
 
Dziewczyny dziekuje za wsparcie...nie wiem co nie tak, sami byli zaskoczeni bo komorki byly dojrzale, nasienie bardzo dobre... ja odzywiam sie zdrowo, nie pracuje od 6mc, nie pije,nie pale uprawiam aktywny sport, biore suplem.Mam dziecko w domu... szczerze to myslalam ze za malo sie bzykamy bo maz ma mniejsze libido i te starania szly o drugie dziecko ślamazarnie...
Naplakalam sie wczoraj u nich ,mieli te 6 poddac aktywacji i beda dzisiaj dzownic....
Dam znac...nie wiem czy ta partia byla jakas nieudana czy cos sie stalo...
Takie cos zdarza sie ekstremalnie rzadko.
 
reklama
Wiem to wszystko i rozumiem, ale nie umiem sobie przetłumaczyć, żeby nie myśleć, nie przeżywać, żyć normalnie, udawać przed innymi... Liczyłam że ten transfer bedzie tym trafionym... Nie wiem co mam teraz zrobić że swoim życiem... I patrzeć na szczęście innych kiedy mi tak źle... Będzie mi się teraz ciężej pozbierać się niż po poprzednich... Nie wiem co mam zrobić że swoim życiem... Nie chce znowu litości i współczucia i tych oczu wpatrzonych w nas z politowaniem... Muszę to przemyśleć wszystko... Jakoś się zebrać 🥺🥺🥺🥺🥺🥺 dziękuję za wszystkie słowa wsparcia, przynajmniej jest ktoś kto mnie rozumie. Cieszę się że tu trafiłam 😘
Bardzo mi przykro kochana

Czasami chyba musimy przejsc takie chwile w zyciu ...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry