reklama

Kto po in vitro?

reklama
Jeju zwariowałabym 🙈Ale jaka dzidzia będzie duża już🥰 i płeć ładnie widoczna😊
No ciazko wytrzymac ale lekarz z Londynu powiedzial mi ze musze jakos wytrzymać bo za czeste usg tez nie dobrze. A ja tu mam na kase chorych i u niego zaraz bo tu nie mierzą szyjki ani przepływow . Teraz mam 16.11 na kase chorych a do Londynu mam na 20.11 wiec troche bez sensu ale on bada wszystko czego anglicy nie badają. Lekarz z Londynu obstawia dziewczynkę i mowi ze rzadko sie myli wiec zaczynam nastawiac sie na dziewczynke🥰a ty jak sie czujesz kochana? Masz jakies przeczucia co do płci? Ja mialam ze bede miala chlopca 😂
 
@Caro♤♤♤♤ co u Was??? Coś się ruszyło ze zdrówkiem?
Hej.
Wywolana do tablicy to jestem:p:p i odpowiadam.
U nas posucha , mąż ma zabieg dopiero koniec października, potem muszę dać mu czas dla rekonwalescenta ;)) więc u nas posucha conajmniej do końca roku. A cholercia wie czy mu to zrobią korona szaleje mogą zabiegi przekładać.
Póki co kupiłam torbę testów owulacyjnych na alegro , ale szczerze to nie chce mi się w to bawić bo to jak wypełnianie totka , prawie taka sama szansa. I chyba nie chcę się nakręcać i ciągle czekać a znowu z drugiej strony jak nic nie robię to się też wkurzam bo przecież szkoda czasu. I taka karuzela u mnie ;))
Czytam was kazdego dnia wszystko tutaj śledzę i zaciskam te kciuki zzaKrzakow, jako ,że nic nie mogę podziałać to próbuje się trochę wyciszyć ale jakoś słabo mi idzie ;))))
 
Po cichu na to liczę, ale to 4 ivt i już nadzieja gasnie i siły tez mi juz brak, najgorsze jest to ze we wtorek musze do pracy wrócić jak gdyby nigdy nic 😣😣😣😣😣😣😣
Jak sie nie uda to odwołuje święta w tym roku. Moja siosta w ciązy wpadła - przypadek !!! a u męża bliźniaki, u siostry, nie zniose tego i powiedziałam że zrobie wszytko żeby wyjechać..... tylko ze mną cos nie tak 😔😔😔😔😔
Kochana. Wiem co czujesz. Nie chcę cię dołować.
Ja ostatnio też po 4 trasferze . 6 dpt beta 3.8 w 10 dpt już 2.8 . Coś się podziało ale finalnie dupa. Ostatni zarodek;((
Wiem co czujesz. Zawsze jest jakaś nadzieja ,że Tobie się jakiś leniuch trafił i dopiero się zagnieżdża więc powtórzyć badanie za dwa dni koniecznie. Będę trzymać kciuki.
Co do drugiej sprawy to nie zamykaj się na rodzinę i znajomych, kobietki starajmy się i próbujmy pomimo wszystko żyć normalnie. Sama Wiem jak jest ciężko, ale jednak nie zapominajmy, że poza tym invitro jest normalne życie i warto z niego korzystać!!!
 
reklama
Hej.
Wywolana do tablicy to jestem:p:p i odpowiadam.
U nas posucha , mąż ma zabieg dopiero koniec października, potem muszę dać mu czas dla rekonwalescenta ;)) więc u nas posucha conajmniej do końca roku. A cholercia wie czy mu to zrobią korona szaleje mogą zabiegi przekładać.
Póki co kupiłam torbę testów owulacyjnych na alegro , ale szczerze to nie chce mi się w to bawić bo to jak wypełnianie totka , prawie taka sama szansa. I chyba nie chcę się nakręcać i ciągle czekać a znowu z drugiej strony jak nic nie robię to się też wkurzam bo przecież szkoda czasu. I taka karuzela u mnie ;))
Czytam was kazdego dnia wszystko tutaj śledzę i zaciskam te kciuki zzaKrzakow, jako ,że nic nie mogę podziałać to próbuje się trochę wyciszyć ale jakoś słabo mi idzie ;))))
Właśnie o męża mi chodziło, tylko nie wiedziałam czy mogę tak prosto z mostu zapytać 😅. Przez tę głupią koronę innych poważnie chorych olewają, masakra 🙄. Jeju, oby się załapał ma ten koniec października ❤️.
Szkoda że się mało odzywasz 😘. Wiesz że my Cię tu wszystkie lubimy i nawet jak nie działasz to pisz co się w chałupie dzieje 😜. Ja też nic nie działam na razie, czekam cierpliwie 😘. Więc już jest nas co najmniej dwie 😜. Ja właśnie ci odpisuję super spocona po ćwiczeniach 😜 @bazylia128 zaraz ruszy ze swoją wyobraźnią 😂
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry