reklama

Kto po in vitro?

reklama
Sylwia będzie dobrze :tak::tak: &&&&

Mgiełka ja starałam się oszczędzać, w dniu transferu późno się połoźyłam, bo późno wróciliśmy plus mieliśmy jeszcze spotkanie, a w nocy mąż wyjeżdżał, na drugi dzień musiałam zająć się rachunkami więc siedziałam, spacerowałam dwa, trzy razy dziennie z psem, dużo spałam, bo i relanium działało i się okazało,że to moje dwa energetyczne wampirki już się do mnie dorwały ;-) , na zaleceniach od lekarza cały czas mam " oszczędny tryb życia" i myślę że tak właśnie nalezy postępować, nawet do pobliskiego miasta w pierwszym tygodniu sama nie jeździłam tylko z koleżanką ( na wyniki)

Martaczi link jest w mojej sygnaturze :-)

dziewczyny nie spodziewałam się,że bedzie takie zainteresowanie moim blogiem - dziękuje i każdej z Was życzę aby jak najszybciej mogła zabrać się za pisanie takiego właśnie pamiętnika!
 
Mgiełka jeszcze odnośnie jazdy samochodem - Ty możesz super jechać, ale zawsze na drodze może znaleźć się jakiś idiota co może Cię zdenerwować, a nerwy są najgorszym wrogiem w tych pierwszych dniach - odpuść sobie kierowanie samej na trochę poźniej - tak uważam
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry