reklama

Kto po in vitro?

reklama
Każda taka informacja to miód na moje serce bo po punkcji i info z lab że zapłodnili tą metodą to myślałam, że pierdykne na zawał. Mi sami z siebie też nic nie mówili tylko ja się dopytywałam.
Są na ten temat jakieś badania. Ryzyko wad jest tylko nieco większe . Dowody raczej w powijakach więc metoda wstrzykiwania polemika jest uznawana za bezpieczną. Większość klinik odchodzi od zapłodnienia na szkiełku.
 
Hej mam pytanie do osób po ICSI czy lekarz wam może coś tłumaczył odnośnie tej metody tj. czy np. zwiększa ryzyko wad itp. Bo ja ciągle mam mętlik co do tej metody a nie mogła decydować o tym, chociaż pewnie i tak bym się zgodziła. Lekarz z kliniki odpowiedział, że nie ma większego ryzyka, moja dr mówi że trzeba myśleć pozytywnie, konsultant z Nasz Bocian też pisze, że nie metoda nie zwiększa znacząco ryzyka. Mimo wszystko na NB jest sporo informacji, że były wady po tej metodzie. I się zastanawiam jaka ogólnie jest opinia innych lekarzy i klinik.
Kobieto ja mam synka po icsi [emoji16][emoji16][emoji16][emoji16] poza jedną wadą, którą posiada czyli charakterek po tatusiu, to jest idealny [emoji16][emoji16][emoji16][emoji16][emoji8][emoji8][emoji8][emoji3059][emoji3059][emoji3059] Teraz też będę miała icsi o ile wszystko pójdzie dobrze bo po dzisiejszej wizycie u anestezjologa zaczynają się schody [emoji17][emoji17][emoji17] otóż miałam za dużo leukocytow 14.5 tys. Jak usłyszała ze jutro punkcja to poleciała do dyrektor medycznej kliniki i zdecydowały żebym powtórzyła badania i dodatkowo zrobiła CRP. Mówiła żeby się nie martwić (i to mnie zmartwiło [emoji2960][emoji2960][emoji2960]) bo najwyżej punkcja będzie w znieczuleniu miejscowym. Noz kuźwa [emoji36][emoji36][emoji36][emoji36] ciśnienie też było za wysokie a nie stresowałam się nic a nic więc nie wiem czemu tak. Jakiś ch...wy dzień dzisiaj. Jajca mnie bolą i do tego mam wkur.. teraz przez to. Zła jestem [emoji36][emoji36][emoji36]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry