reklama

Kto po in vitro?

Ja po nieudanych crio zaczynałam od kolejnego cyklu przygotowania do kolejnych transferów, jeżeli na USG będzie wszystko ok (czasem po stymulacja gigantyczne torbiele się robią i to zależy od oceny lekarza czy puści czy nie dalej). W po 2 crio dostałam decapeptyl na wyciszenie i w 4 crio się udało 13tc 🙂
U mnie niestety klapa. Beta hcg 7dpt - 2.01, kazali mi powtórzyć w środę, ale wiadomo, że się nie udało :( ciekawa jestem tylko czy po 2 nieudanych crio mogę podejść od razu do nowej procedury z krotkim protokołem.. jak myślicie?
Trzymam kciuki za wszystkie Staraczki :*
 
reklama
Ja po nieudanych crio zaczynałam od kolejnego cyklu przygotowania do kolejnych transferów, jeżeli na USG będzie wszystko ok (czasem po stymulacja gigantyczne torbiele się robią i to zależy od oceny lekarza czy puści czy nie dalej). W po 2 crio dostałam decapeptyl na wyciszenie i w 4 crio się udało 13tc 🙂

Dzięki za odpowiedź. No nic trzeba próbować :)
 
Ehh boli mnie brzuch przed jutrzejszym transferem..... chyba z nerwów 😖
Staraj się myśleć pozytywnie. Wszystko będzie dobrze. ✊✊✊✊ Ja przed pierwszym transferem byłam tak spokojna ze szok. Stresowałam się do momentu decyzji czy transfer się odbędzie... 2 miesiace pod rząd był przekładany... Jak usłyszałam decyzję lekarza że za 5 dni transfer i od dziś mam zacząć brac leki, to mnie taki spokój ogadnol że bajka. Udało się... Niestety tylko na chwilę 😔 teraz też jestem spokojna, juz od wczoraj jestem oaza spokoju 😍 czuje ze będzie dobrze. Ze wszystko się uda, tym razem moje szczęście będzie trwać dlugoooo... Pamiętaj że nerwy nie działają na naszą korzyść, niestety 😔 głową do góry i myśl pozytywnie a wszystko się ułoży tak jak to sobie zaplanowałaś ❤️
 
Staraj się myśleć pozytywnie. Wszystko będzie dobrze. ✊✊✊✊ Ja przed pierwszym transferem byłam tak spokojna ze szok. Stresowałam się do momentu decyzji czy transfer się odbędzie... 2 miesiace pod rząd był przekładany... Jak usłyszałam decyzję lekarza że za 5 dni transfer i od dziś mam zacząć brac leki, to mnie taki spokój ogadnol że bajka. Udało się... Niestety tylko na chwilę 😔 teraz też jestem spokojna, juz od wczoraj jestem oaza spokoju 😍 czuje ze będzie dobrze. Ze wszystko się uda, tym razem moje szczęście będzie trwać dlugoooo... Pamiętaj że nerwy nie działają na naszą korzyść, niestety 😔 głową do góry i myśl pozytywnie a wszystko się ułoży tak jak to sobie zaplanowałaś ❤
Staram się staram.... ale zdaje sobie sprawę, że to moja ostatnia szansa. Ostatni mrozaczek.
Już sobie cały czas powtarzam... co ma być to będzie.... zaraz meliskę sobie zapodam i pójdę spać 😜
 
Eh dupa ! Drugi zastrzyk a tu nadal bez jakichś objawów wskazujących na to że są pęcherzyki...

Jak mi znów nie urosną to ide dlugim protokołem...

Eh a jak brałam CLO to miałam 4-6...

Cóż za niesprawiedliwość...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry