No ale można dawkami modułowac wszystko, pewnie jak jest awaria to robią wcześniej. No, albo częściej tylko ja nie wiemjak dwa dni w tygodniu?! Jestem w szoku
powiem szczerze, że masakra.... przecież jajka nie poczekają
.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
No ale można dawkami modułowac wszystko, pewnie jak jest awaria to robią wcześniej. No, albo częściej tylko ja nie wiemjak dwa dni w tygodniu?! Jestem w szoku
powiem szczerze, że masakra.... przecież jajka nie poczekają
.
No ale przebadany a u mnie kto wieno u mnie też a jestem chyba starsza id Ciebie ciutdałam się przekonać bo zarodek przebadany.
Już co nieco opisałam :-) To był trudny czas i jakoś do transferu nie wierzyłam, ze coś przeżyje. Teraz zastanawiam się kiedy testować? Czy szaleć i 5dpt albo 6dpt
No czytałam jaki hardkor miałaśJuż co nieco opisałam :-) To był trudny czas i jakoś do transferu nie wierzyłam, ze coś przeżyje. Teraz zastanawiam się kiedy testować? Czy szaleć i 5dpt albo 6dptChociaż 10dpt jest wiążące wiec nie wiem czy w ogóle nie olać tematu i zrobić 10dpt będzie czarno na białym.
No ja Cię ledwo ledwo pamiętamHej,
Niewiem czy ktoś mnie tu jeszcze pamieta
Powoli zbieram się do kolejnej już 5 próby i 3 stymulacji. Wcześniej invicta ale rozważam czy czegoś nie zmienić chociaż strach
Ktoś poleca jakaś klinikę z Trójmiasta i jakiegoś lekarza ?? Będę wdzięczna za opinie
A co u Ciebie? Nie widzę suwaczkow na telefonie:-)No czytałam jaki hardkor miałaś. Ale co nas nie zabije
Ja bym betę zrobiła w 7-8 dot - wyśrodkowane
Będę czekać na CiebieJuż na tę mendę @szakszuka czekam
![]()
Ja ciągle czekam na stymulację. Za 2tygodnie mam wizytę i jak torbiel mi się wchłonie to może w końcu ruszę.A co u Ciebie? Nie widzę suwaczkow na telefonie:-)
Faktycznie odyseja...Wszystko mi szło pod górkę w pracy covid w domu z synem przez 3 tygodnie siedziałam. Poszłam długim protokołem tak jak kiedyś nic nie zmieniałam. Wzięłam lekarza który rozpisywał mi pierwsza stymulację i wtedy było duzo dojrzałych komórek. Bałam się byłam zrezygnowana on obiecywał ze zrobi dobrze ta stymulację. Ja mówiłam, ze musi być duzo komórek a nie 6 bo to ostatnie podejście. Przypominałam mu o tym cały czas i on słuchał. Powiedział, ze ryzykowne to trochę no, ale... bo u mnie rekrutuje się duzo komórek. Przy punkcji już brzuch mnie bolał. Zabieg robił lekarz którego nie lubię prawdziwy dupekjeszcze do mnie, ze chce z tymi stanami zapalnymi podchodzić do transferu( miałam zgorzel i antybiotyk dla kobiet w ciąży). No, ale progesteron był w poniedziałek 161 - no lepszego mieć nie będę
zęba wyrwę w drugim trymestrze a reszta jak się odezwie to w drugim trymestrze poprawianie kanałowek w dwóch zębach jeszcze - taki stan zapalny. Mój lekarz, ze leczenie zębów w ciąży to luz i żeby nie panikować. No to punkcja - nic nie dzwonią nie mówią. Wiem, ze pobrali 20 kumulusow - to se myśle pewnie znowu 6 dojrzałych. Kit im w ucho. Olewam ból brzucha, ale w niedziele dopada mnie taki ból ze mało nie jade na ginekologię, mąż wzywa karetkę. W poniedziałek znowu pytanie czy transferować ? Jajniki po 6cm no hiperka, ale płynu nie ma... decyzja transferujemy. No risk no fun. W środę dzwoni embriolog mamy dwa zarodki do transferu modlę się, żeby chociaż jeden był top quality. I jest panika bo oba 4.1.1 no cóż już mi wszystko jedno....