reklama

Kto po in vitro?

Nasz mały człowiek potrzebuje najwidoczniej dużo więcej czasu [emoji6] ale od początku, jak zobaczyłam zarodek przed transferem to mówiłam, ze podobny do ojca[emoji6] doktor stwierdziła, że jestem ewenementem[emoji848] ale to raczej ten mały człowiek jest [emoji6]
To teraz za tydzień zarodek a potem serducho:-)
 
reklama
Teraz to juz wymiotuję na wszystko, przede wszystkim na zapach, ale jak sobie przypomnę coś co mnie zemdliło też potrafię zwymiotować, jak ktoś w domu coś smaży albo gotuje to prawie zawsze kończy się kilkukrotnym wymiotowaniem. Przejście z pomieszczenia do pomieszczenia gdzie jest trochę inna temperatura i zapach też 🤮 Mięsa zabroniłam wnosić już do domu kilka tygodni temu wiec nie mam problemu, ale ostatnio na zakupach przechodziłam obok działu mięsnego - wcale nie tak blisko bo się pilnuje i też było 🤮 W przychodni zawsze.
Mdłości zaczęły się w 5 tyg. były ogromne, ale w 9 tyg. bardzo się nasiliły, a potem w 11 jeszcze bardziej.
U mnie w poprzedniej ciąży hardcore nie było i teraz mdli a ja jestem teraz 5tc2d. Coś pisałaś, ze w kolejnych ciążach jest lżej wiec ja chce potwierdzić tę regułe. Nie będę wymiotować :-P no, ale ja, aż tak strasznie nie wymiotowałam bardzo Ci współczuje. Jak tu żyć jak cały czas zwracasz? A co jesz?
 
U mnie w poprzedniej ciąży hardcore nie było i teraz mdli a ja jestem teraz 5tc2d. Coś pisałaś, ze w kolejnych ciążach jest lżej wiec ja chce potwierdzić tę regułe. Nie będę wymiotować :p no, ale ja, aż tak strasznie nie wymiotowałam bardzo Ci współczuje. Jak tu żyć jak cały czas zwracasz? A co jesz?
Niestety nie zawsze tak jest. Moja kuzynka w drugiej ciąży nawet miała jeszcze gorzej z Ty I wymiotami 🙊 niestety wylądowała w szpitalu przez odwodnienie bo nic nie dawała rady jeść ani pić 🙈 oby nas nic takiego nie dopadło.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry