reklama

Kto po in vitro?

reklama
Witam dziewczynki:)
Widzę że się tu nas trochę więcej narobiło:) ale muszę przyznać że do końca to się tak z tego nie cieszę bo jestem zdania że w ogóle nas tu nie powinno być, powinnyśmy się już zajmować naszymi maluchami :):):)
Witam wszystkie serdecznie i trzymam za was kciuki:D
Poza tym to ja już nie nadążam chociaż staram się was czytać regularnie ale za dużo produkujecie:)a ja mam słaby dostęp do netu:(
Malinuś ty mnie nawet nie załąmuj, ja też podeszłam wczoraj do krio.....Ale czy ja dobrze rozumiem że test z krwi robiłaś w 6 dniu po transferze????Bo jak tak to mam ochotę cię znaleźć i dać ci w tyłek normalnie!!!!Wczoraj miałam criotransfer rozmawiałam z embriologiem i powiedział że bete należy sprawdzić dopiero w 12 dniu a nawet i w 14!!!!I żeby broń Cie Panie Boże nie odstawiać leków!!!!Bo wtedy całą procedura i ich starania idą na marne!!!Zarodek powinien się zagnieździć około 7 dnia, ale może i dłużej się dzielić a zwłaszcza jak miałaś podane 6 kom...Nie chcę nikomu robić zbędnej nadziei bo wiem jakie później jest bolesne rozczarowanie ale nie poddawaj się i błagam leków nie odtawiaj!!!!
 
Mgielka niestety to już był 8 dpt 6 dniowego blastka. Lekarz kazał odstawić leki już w poniedziałek. Czyli po teście w 6 dpt. Już nie ma szans. Dziękuje za słowa. Trzymam kciuki za twoje krio&&&&&&
 
Zuzia bądź dobrej myśli. Nie patrz na takie przypadki jak ja. Tym razem od poczatku cos zawodzilo jak nie dogadanie lekarza i embriologa co do ilosci bo lekarz twoerdzil ze pidaje 2 a pozniej embriolog wszedl i powoedzial ze tulko jeden przygotowal. to od razi bylo niestety skazane na porazke.Tobie sie uda, bądź spokojna. Mi z reszta tez następnym razem sie uda:)
 
Malinuś nie wierze po prostu nie wierze że tak ci lekarz powiedział......szkoda że tak późno jest bo bym chyba do swojej kliniki zadzwoniła i się zapytała, no chyba że to był przekręt jakiś......jakie leki brałaś?Tak wogóle to w jakiej klinice się leczysz?? Powiem ci że jak napisałaś bo coś kojarze o twoich zarodkach to tak na wszelki wypadek chciałam u mnie sprawdzić czy wszystko gra i udałam durnia i zapytałam się jakie są moje zarodki i rzeczywiście się zgadzało z tym co mi lekarz powiedział.
 
Malinuś, widzę, że Ty, tak samo jak i ja, jesteś po "przejściach transferowych".
Ja nie mam pewności, czy moje zarodki zostały w ogóle mi podane. Ale, jak to się mówi: co nas nie zabije, to na pewno wzmocni. Kochana, głowa do góry. Następnym razem musi Ci się udać.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry