Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
My mieliśmy troszkę lepsze parametry z tego co pamietam to początkowo około 9 mln w całości. Mąż robił też test HBA i tu już wyszło słabo. Są różne metody selekcji plemników w takiej sytuacji. My mieliśmy IMSI poczytaj sobie jeszcze o PICSI i hbIMSI... jesteście młodzi to próbujcie... u nas było zapładnianych 6 komórek, wszystkie się zapłodniły, a ostatecznie do 5tego dnia zostały 4 blastki z czego 1 - mój Synuś w brzuchu 28tcHej dziewczyny jestem tu nowa, co prawda czytam to forum od kilku dni, ale nie jestem w stanie nadrobić wszystkiego. Widzę że borykacie się z różnymi problemami i mam masę pytań.
Zacznę może od początku. Od 3 lat staramy się o dziecko, główny problem to słabe nasienie, ostatnie badanie:
Liczba plemników: 1,8mln/ml (4.8 w całym ejakulacie
Plemniki w ruchu progresywny 30.4%
Morfologi nie wykonano ze względu na zbyt niska koncentrację plemników- wcześniej w badaniach 1-2%
Wiec jak widać masakra. Po badaniach hormonalnych, usg nic nie wykryto. 2 lata bezsensownego leczenia suplementami i hormonami. Wyniki za każdym razem gorsze. Oboje mamy po 27 lat. U mnie lekka niedoczynność tarczycy ale wszystko już ustabilozowane od długiego czasu wynik obecny 1,2 więc prawidłowo . Monitoring cyklu robiony 3 razy wszystko ok. Pozostale hormony też w normie.
Tydzień temu mieliśmy pierwszą wizytę w klinice leczenia niepłodności - jedyna szansa dla nas to in vitro. Byliśmy oczywiście na to przygotowani.
Dostaliśmy skierowanie na masę badań w pierwszej kolejności partner musi zrobić kariotyp, AZF, CFTR podstawowy.
Moja ginekolog sugerowała nawet ze może być konieczność skorzystania z nasienia dawcy, i na taką ewentualność również byliśmy gotowi, ale lekarz w klinice nawet nie wspomniał o tym. Nie wiem już sama co myśleć.
Czy przy taki parametrach nasienia bądź podobnych któraś z was podchodziła do in vitro?
Jesteś pewna na 100% że po szczepieniu można się normalnie stymulować? To dla mnie w tym momencie mega ważnela informacjaJak to wyłączona? To nie prawda! Po szczepieniach normalnie mozna podchodzic do stymulacji. Rozumiem że docent ma trochę inne zdanie ale Malina które jest też ginekologiem ma odmienne zdanie szczepi przed i po stymulcji i nie pogorsza to komórek u jego pacjentek. Wiem bo mam długi i staly kontakt z jedną z nich. To ta która z 4 pęcherzyków ma 4 blastocysty i szczepiła się przed i po ... Inne jego pacjentki tez. Pozatym jeden czy dwa zarodki to nadal realna szansa na ciążę, naprawdę nic straconego. Po szczepieniach często od razu zaskakuje jest to byl glowny problem i blokada
Cześć Lili. U mnie sytuacja była podobna o tyle że u mnie też wszystko ok. Mam niedoczynność tarczycy ale ogarnięta. W żadnym razie nie było to problemem. U męża za mało plemników. Też od razu nam powiedziano że tylko in vitro. Jesteśmy dużo starsi i nie czekaliśmy już z niczym. Pierwsza próba i udana. Obecnie 31 tydzień ciążyHej dziewczyny jestem tu nowa, co prawda czytam to forum od kilku dni, ale nie jestem w stanie nadrobić wszystkiego. Widzę że borykacie się z różnymi problemami i mam masę pytań.
Zacznę może od początku. Od 3 lat staramy się o dziecko, główny problem to słabe nasienie, ostatnie badanie:
Liczba plemników: 1,8mln/ml (4.8 w całym ejakulacie
Plemniki w ruchu progresywny 30.4%
Morfologi nie wykonano ze względu na zbyt niska koncentrację plemników- wcześniej w badaniach 1-2%
Wiec jak widać masakra. Po badaniach hormonalnych, usg nic nie wykryto. 2 lata bezsensownego leczenia suplementami i hormonami. Wyniki za każdym razem gorsze. Oboje mamy po 27 lat. U mnie lekka niedoczynność tarczycy ale wszystko już ustabilozowane od długiego czasu wynik obecny 1,2 więc prawidłowo . Monitoring cyklu robiony 3 razy wszystko ok. Pozostale hormony też w normie.
Tydzień temu mieliśmy pierwszą wizytę w klinice leczenia niepłodności - jedyna szansa dla nas to in vitro. Byliśmy oczywiście na to przygotowani.
Dostaliśmy skierowanie na masę badań w pierwszej kolejności partner musi zrobić kariotyp, AZF, CFTR podstawowy.
Moja ginekolog sugerowała nawet ze może być konieczność skorzystania z nasienia dawcy, i na taką ewentualność również byliśmy gotowi, ale lekarz w klinice nawet nie wspomniał o tym. Nie wiem już sama co myśleć.
Czy przy taki parametrach nasienia bądź podobnych któraś z was podchodziła do in vitro?
Napisałam Tobie jak leczy inny immunolog z Łodzi który jest tez ginekologiem, od nie nakazuje robić przerw tak jak Pasnik. Moja znajoma tuz przed stymulacja miala 2 szczepienia u Maliny a ze stymulacji z 4 pęcherzyków 4 piekne blastki. Pasnik robi inaczej bo jest do tego przekonany, nie jest żadna nowością ze lekarze maja odmiennie zdanie na ten sam temat.. tak się często zdarza wiec zależy do którego sie trafiJesteś pewna na 100% że po szczepieniu można się normalnie stymulować? To dla mnie w tym momencie mega ważnela informacja. Jesuui, będę spać w miarę spokojnie. I mieć choć malutką nadzieję
Kurde, dlaczego oni mają tak różne zdanie
. Dlaczego Paśnik takie rzeczy mówi
![]()
U nas jest mało plemników 0,5mln/ml czasem były pojedyncze w polu widzenia. Nasienie u mężczyzny jest dynamiczne czyli dzisiaj jest 0,3mln/ml a jutro może być 2mln/ml to i tak jest mocno obniżone nasienie. Suplementy w większości nie działają mogą poprawić jakość i żywotność tych „zdrowych” plemników, ale parametrów nie poprawią. DNA jeżeli uszkodzone, tez nie poprawią. Mój mąż miał kuracje u androloga witaminami no ale nie w takich dawkach jak suplementy :-) i brał różne leki clo, tamoxifen, agapurin itp.. bronergon nawet. Coś się poprawiło na 3,5mln ale to i tak jest oligospermia i tylko in vitro. Sens robic IUI to min 10mln/ml plemników. Chociaż in vitro przy takich parametrach jest duzo skuteczniejsze bo można zrobić separacje - odrzucić plemniki z wadliwym DNA. Alternatywa dla was to FAMSi. Bardzo często przy oligospermi 3 stopnia jest uszkodzona chromatyna czyli DNA plemnika. Czyli więcej zarodków ma wady chromosomalne są tez gorszej jakości, ale się udaje;-) Twój mąż ma olispermie 2 albo 3 stopnia albo OAT oligasthenoteratospermia. Zróbcie - kariotypy bo azf i cftr jest zrobioneHej dziewczyny jestem tu nowa, co prawda czytam to forum od kilku dni, ale nie jestem w stanie nadrobić wszystkiego. Widzę że borykacie się z różnymi problemami i mam masę pytań.
Zacznę może od początku. Od 3 lat staramy się o dziecko, główny problem to słabe nasienie, ostatnie badanie:
Liczba plemników: 1,8mln/ml (4.8 w całym ejakulacie
Plemniki w ruchu progresywny 30.4%
Morfologi nie wykonano ze względu na zbyt niska koncentrację plemników- wcześniej w badaniach 1-2%
Wiec jak widać masakra. Po badaniach hormonalnych, usg nic nie wykryto. 2 lata bezsensownego leczenia suplementami i hormonami. Wyniki za każdym razem gorsze. Oboje mamy po 27 lat. U mnie lekka niedoczynność tarczycy ale wszystko już ustabilozowane od długiego czasu wynik obecny 1,2 więc prawidłowo . Monitoring cyklu robiony 3 razy wszystko ok. Pozostale hormony też w normie.
Tydzień temu mieliśmy pierwszą wizytę w klinice leczenia niepłodności - jedyna szansa dla nas to in vitro. Byliśmy oczywiście na to przygotowani.
Dostaliśmy skierowanie na masę badań w pierwszej kolejności partner musi zrobić kariotyp, AZF, CFTR podstawowy.
Moja ginekolog sugerowała nawet ze może być konieczność skorzystania z nasienia dawcy, i na taką ewentualność również byliśmy gotowi, ale lekarz w klinice nawet nie wspomniał o tym. Nie wiem już sama co myśleć.
Czy przy taki parametrach nasienia bądź podobnych któraś z was podchodziła do in vitro?