Hej dziewczyny jestem tu nowa, co prawda czytam to forum od kilku dni, ale nie jestem w stanie nadrobić wszystkiego. Widzę że borykacie się z różnymi problemami i mam masę pytań.
Zacznę może od początku. Od 3 lat staramy się o dziecko, główny problem to słabe nasienie, ostatnie badanie:
Liczba plemników: 1,8mln/ml (4.8 w całym ejakulacie
Plemniki w ruchu progresywny 30.4%
Morfologi nie wykonano ze względu na zbyt niska koncentrację plemników- wcześniej w badaniach 1-2%
Wiec jak widać masakra. Po badaniach hormonalnych, usg nic nie wykryto. 2 lata bezsensownego leczenia suplementami i hormonami. Wyniki za każdym razem gorsze. Oboje mamy po 27 lat. U mnie lekka niedoczynność tarczycy ale wszystko już ustabilozowane od długiego czasu wynik obecny 1,2 więc prawidłowo . Monitoring cyklu robiony 3 razy wszystko ok. Pozostale hormony też w normie.
Tydzień temu mieliśmy pierwszą wizytę w klinice leczenia niepłodności - jedyna szansa dla nas to in vitro. Byliśmy oczywiście na to przygotowani.
Dostaliśmy skierowanie na masę badań w pierwszej kolejności partner musi zrobić kariotyp, AZF, CFTR podstawowy.
Moja ginekolog sugerowała nawet ze może być konieczność skorzystania z nasienia dawcy, i na taką ewentualność również byliśmy gotowi, ale lekarz w klinice nawet nie wspomniał o tym. Nie wiem już sama co myśleć.
Czy przy taki parametrach nasienia bądź podobnych któraś z was podchodziła do in vitro?