Ja słyszałam w pierwszej ciąży, ze odsyłają itp. Mnie prowadził gin z NFZ wiec jak pojechałam do szpitala to nikogo tam nie znałam. Lekarzy nie było bo porodów duzo. Nikt mnie nie odesłał, mimo, ze szpital 3 stopień referencyjności. A niby wtedy to już w ogóle mogą odesłać. Ja słyszałam, ze na Karowej odsyłają bo wszyscy tam ciągną. Słyszałam o takich przypadkach gdzie odsyłali mimo ze dziewczyny prowadziły ciąże prywatnie, ale ich lekarza tam tego dnia nie było. O żelaznej tez złe informacje słyszałam. No, ale to zależy z kim się gada:-) i jakie kto ma szczescie