Wow to Ty dobra zona jesteś! Jak na małżeńskim wikcie 30 przywalił
Zazdroszczę wszystkim, które ćwiczą, biegaja itp. ja jestem takim leniem sportowym, że brak słów. Nie cierpię sportu. Latem codziennie rano wychodziłam na marszo-bieg kilkukilometrowy, bez chwili przerwy i to mi dobrze robiło, ale teraz zima i mnóstwo ale...
Wiem, że muszę coś ze sobą zrobić i postanowienie, że jak skończy mi się okres to dieta i jakis wysiłek fizyczny. Po procedurze jest mnie więcej, czuję to, w ogóle mam poczucie takiego napompowania, choć hormony odstawione prawie tydzien temu. Jestem klopsem i zanim podejdę do ostatniej Szansy muszę choć trochę doprowadzić się do porzadku. Ale jeszcze dziś hulaj dusza!