reklama

Kto po in vitro?

reklama
Czyli podobnie do nas:-) syn to chyba po beciku nadal traumę ma bo nie da się przykryć czymkolwiek[emoji1787][emoji1787][emoji1787] jak go próbuje przykryć na śpiocha to jakby w tyłku jakiś czujnik miał. Wybudza się i zrzuca z siebie kołderkę czy kocyk. Dobra czyli trzeba zdać się na intuicje cholercia...
Ja becika dla strszej nie mialam, a robi to samo.- jakby koldra parzyla ja ogniem piekielnym.[emoji2358][emoji2358][emoji23] Dopiero niedawno dowiedzialam sie, sa kolderki przypinane na zamek do prześcieradła, ale juz za pozno, bo spi w duzym lozku [emoji16] Gruba pidżama i tyle, innego wyjścia nie ma.
 
U mnie nie mowili w klinice ze dzien transferu to dzien 0,tylko puöierwszy dzien.
Kochana ale tak ogólnie jest. Na przykładzie mialam transfer w poniedziałek, więc we wtorek jest 1 dzien, w środę 2, czwartek 3, piątek 4, sobota 5, niedziela 6 i poniedziałek 7. Bo przecież gdyby się liczyło że 1dpt to w tym wypadku poniedziałek, więc z następny poniedziałek byłby 8dpt...
 
reklama
Znam dziecko, które jako niemowlak zapadło w śpiączkę jeżeli można tak powiedzieć bo przez 24h spało i nie można było obudzić. OUN skupiony był na szczepionce potem wszystkie szczepienia były refundowane i te lepsze... Niby zdrowe dziecko itp. Ryzyko jest zawsze co tu więcej mówić. Nie przewidzisz jak sobie organizm poradzi z szczepionką czy lekiem nowym. Ja mam uczulenie np. na jeden z bardzo szeroko dostępnych antybiotyków i jego pochodne, żeby było wesoło :-( rzadko się zdarza, ale ja jestem wyjątkowa.
Zawsze wykupuje szczepionki prywatnie. Nawet na pneumokoki które teraz niby refundują, wolę dopłacić i mieć lepszy preparat.
Teraz przy drugim dziecku spokojniej szczepię, wolniej, bardziej rozciągam w czasie. Już nie słucham lekarzy, oni tylko chcą mieć z głowy i następny pacjent.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry