reklama

Kto po in vitro?

reklama
Mnie nie bolały aż tak powoli sobie rosły. I teraz już jest dramat. Szczerze to są kobiety które gdyby nie usg nie wiedziałyby, ze są w ciąży a i takie co na ciąże „chorują”. Wsłuchiwanie się w ciało jest kiepskim wyznacznikiem ciąży. Czasem są wszystkie objawy a ciąża obumarła a czasem nie ma żadnych. W ciąży te objawy nie są non stop. To tez nie zdrowe jest gdy codziennie wymiotujesz przez 9 miesięcy. Organizm jest mądry robi przerwy a szczęściarze maja tylko do 12tc wymioty albo mdłości. Szczerze to raczej po „cyckach” się nie zorientujesz czy ciąża rozwija się prawidłowo. Dopiero na usg będzie wiadomo....
Pewnie tak tylko wiesz po ostatnim poronieniu w sierpniu jestem bardzo wrażliwa. A to co teraz to dokładnie wypisz wymaluj sytuacja z sierpnia. Tez po prostu któregoś dnia się lepiej poczułam i wrócił apetyt i ja usg okazało się ze ciąża obumarła. Dlatego boje się i niestety mam przeczucie ze to to. Inaczej gdybym objawów po prostu od początku nie miała No to ok, ale raczej jak się pojawia to nie powinny od razu znikać ☹️
 
Ok, tylko ze inaczej jest jak nie bolały a inaczej jak bolały i przestały. Ja codziennie mierze temperaturę i zawsze była 37 a dzisiaj już tylko 36,6 wiec wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na niestety ale początek końca.
Bolał mnie brzuch, głowa, piersi, mdłości, i ledwo wstawałam z łóżka. Niestety teraz już nic mi nie dolega, mam więcej energii i nie czuje się „chora”. Najgorzej, ze pewnie znowu mnie czeka szpital tak jak poprzednim razem😒
Boziu przecież twoje ciało produkuje człowieka. Skupione jest na stworzeniu 1L krwi dodatkowo potem na tym, żeby to serce dało rade to przepompować. Gdy już się ogarnie krążenie to zaczynamy się skupiać na budowie blaszek zarodkowych itp. To jak u dzieci, nie wszystkie zdolności rozwijają się w tym samym czasie. Czasem obserwuje się u dzieci regres a po nim jest wow bo nabyły nowe umiejętności. Chce powiedziec, ze teraz powoli mogą być wahania hormonow bo może lozysko sobie troche ćwiczy „samodzielnosc” bo może buduje się coś waznego jak - mózg i wtedy hormony mogą być na minimum. Gdy będzie brakowało tlenu dla dziecka bo serce będzie się uaktywniać w 30tc tez będziesz czuć się inaczej... Teraz twój organizm skupił się na czyms innnym, niż na wypalaniu progesteronu. Ja jak chorowałam na covid to wszystkie objawy ciąży mi minęły. Organizm skupił się na dobrobycie ciąży, ale inaczej. Jak wyzdrowiałam po 2tyg objawy wróciły.
 
Pewnie tak tylko wiesz po ostatnim poronieniu w sierpniu jestem bardzo wrażliwa. A to co teraz to dokładnie wypisz wymaluj sytuacja z sierpnia. Tez po prostu któregoś dnia się lepiej poczułam i wrócił apetyt i ja usg okazało się ze ciąża obumarła. Dlatego boje się i niestety mam przeczucie ze to to. Inaczej gdybym objawów po prostu od początku nie miała No to ok, ale raczej jak się pojawia to nie powinny od razu znikać ☹️
Baaaaardzo bym chciała żebyś nie miała racji ❤️. Bądź silna i wytrzymaj jakoś do jutra ❤️
 
Dziewczyny jednak przyjechaliśmy w nocy do szpitala. Bol był nie do zniesienia. Smutno tu bardzo. Porobiło usg i wszystko ok ale podobno Szyjka się zaczęła skracać. Nie wiedzą skąd ten ból. Właśnie mam kroplowke jakie magnez tylko i nospe. Jak jeden z lekarzy robił iść to powiedział że główka jest jakby mniejsza od pupy tak nieproporcjonalnie i mi to już spokoju nie daje :o😢😢😢 boję się:(
 
Boziu przecież twoje ciało produkuje człowieka. Skupione jest na stworzeniu 1L krwi dodatkowo potem na tym, żeby to serce dało rade to przepompować. Gdy już się ogarnie krążenie to zaczynamy się skupiać na budowie blaszek zarodkowych itp. To jak u dzieci, nie wszystkie zdolności rozwijają się w tym samym czasie. Czasem obserwuje się u dzieci regres a po nim jest wow bo nabyły nowe umiejętności. Chce powiedziec, ze teraz powoli mogą być wahania hormonow bo może lozysko sobie troche ćwiczy „samodzielnosc” bo może buduje się coś waznego jak - mózg i wtedy hormony mogą być na minimum. Gdy będzie brakowało tlenu dla dziecka bo serce będzie się uaktywniać w 30tc tez będziesz czuć się inaczej... Teraz twój organizm skupił się na czyms innnym, niż na wypalaniu progesteronu. Ja jak chorowałam na covid to wszystkie objawy ciąży mi minęły. Organizm skupił się na dobrobycie ciąży, ale inaczej. Jak wyzdrowiałam po 2tyg objawy wróciły.
Bardzo mądrze to piszesz i jest to jak najbardziej logiczne, może faktycznie tak jest, bardzo bym chciała. Ale bardzo się boje ☹️
 
reklama
Mnie nie bolały aż tak powoli sobie rosły. I teraz już jest dramat. Szczerze to są kobiety które gdyby nie usg nie wiedziałyby, ze są w ciąży a i takie co na ciąże „chorują”. Wsłuchiwanie się w ciało jest kiepskim wyznacznikiem ciąży. Czasem są wszystkie objawy a ciąża obumarła a czasem nie ma żadnych. W ciąży te objawy nie są non stop. To tez nie zdrowe jest gdy codziennie wymiotujesz przez 9 miesięcy. Organizm jest mądry robi przerwy a szczęściarze maja tylko do 12tc wymioty albo mdłości. Szczerze to raczej po „cyckach” się nie zorientujesz czy ciąża rozwija się prawidłowo. Dopiero na usg będzie wiadomo....
Mnie do tej pory cycki nie bola i nie rosnal,gdybym muala patrzec pi nich do bym sie nie zorientowala ze jestem w ciazy😉
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry