reklama

Kto po in vitro?

reklama
U mnie w szpitalu dają do 36-37 tc. Potem już ciąża donoszona, jak ciaza dojrzała to po co zatrzymywać poród. Jeszcze była raz akcja z magnezem z trojaczkami, podłączyli kobiecie pompę na noc a rano CC. Przychodzi obchód i ochrzan kto na to pozwolił hehe. Nie wiem do dziś o co im chodziło.
ps walczę ze sobą po glukozie. U mnie ciąża nie ma nic do rzeczy, siedzę przy otwartym oknie , na wymioty mnie zbiera..... nienawidzę tego słodkiego dziadostwa. Zrobiłam jeszcze insulinę też krzywą trzypunktową.
No wiesz sama reakcja przy badaniu moze swiadczyc o tym ze cos nie t ak z cukem. daj znac jakie i wyszly wyniki. U mnie lekarz robi wszystko zeby jeszcze ten tydzien wstrzymac sie z cieciem.
 
Czytałam jakiś artykuł, że ponoć środowisko inne się tworzy w pochwie i skuteczność jest większa jak jest dopochwowy. Ja w pierszej ciąży brałam tylko dopochwowy i nie było mowy o doustnym. Teraz tez mialam podrażnienia i kazał dalej brac w klinice powiedział, że jak się zadrapie na smierc to zmieni było ok.10tc.
Prolutex w zastrzykach jest bardzo dobry, polecam choć kosztuje 150 zł za 7 ampułek spokojnie może zastąpić dopochwowy progesteron. Doustnie progesteron brałam zaraz po transferze więc i tak zmiany nie było, lekarz kazał dopochwowy odstawić całkowicie. Jeśli jest uczulenie a zaraz potem infekcja lepiej odpuścić. Wiadomo najpierw konsultacja lekarza z kliniki, zwykły ginekolog nie ma rozeznania w nowszych, droższych preparatach progesteronu. Jestem szczególnym przypadkiem, nawet na lactovaginal mam uczulenie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry