reklama

Kto po in vitro?

Wykończy mnie to czekanie na kariotyp.
Czekam prawie 50 dni.
Wczoraj zadzwoniłam na infolinię Diagnostyki i wyniki miały być za godzinę. Nie ma do tej pory. Usłyszałam, ze wyniki wyszły z laboratorium w Krakowie...i niedługo będą na stronie.
Od tego momentu nie potrafię się odnaleźć.
Zastanawiałam się co oni takiego robią, ze tych wyników nie ma. Jak długo opisują wynik... bo przecież jakby było Ok to wystarczy napisać: kariotyp prawidłowy.
Trzęsę się ze strachu i obmyślam scenariusze. Straciliśmy wszystkie zarodki po 5 dobie i ten embriolog powiedział: ze ratuje nas tylko podmiana gamet.
Po tym jak wyszedł KIR AA i HLA-C2 u meza, jestem w stanie wierzyć, ze oboje mamy zle kariotypy. Po prostu, którego badania nie zrobimy to wychodzi zle.
Zamiast się stresować wizyta u Paśnika, przeżywam kariotypy.
Wolałbym żeby grad złych wiadomości spadł na mnie raz, a nie tak co tydzień coś.
W całym swoim dotychczasowym życiu nie przeżyłam tyle stresu, co przez te 3 miesiące.
Naiwna myślałam, ze jak nie wyjdzie pierwszy transfer to będzie kolejny i kolejny i zaskoczy.
Ja już po prostu nie daje rady.
 
reklama
Dziewczyny jestem na porodowce od 2 w no y zaczęły mi odchodzić wody strasznie mnie boli bo mam już skurcze A nie mogą narazie zrobić Cesarki bo wzięłam zastrzyk i o 10 chcą robić cesarka, strasznie się boje i strasznie mnie już boli!!!!! Już mam Cewnik i wszystko ale muszą jeszcze czekać sama nie urodze bo mam za Waska miednice A niunia ma 3400 to sporo. Boże czy przez to przejdziemy?
Powodzenia kochana! Wszystko będzie dobrze i już dziś zobaczysz i przytulisz Natalke😘😍💞
 
Dziewczyny jestem na porodowce od 2 w no y zaczęły mi odchodzić wody strasznie mnie boli bo mam już skurcze A nie mogą narazie zrobić Cesarki bo wzięłam zastrzyk i o 10 chcą robić cesarka, strasznie się boje i strasznie mnie już boli!!!!! Już mam Cewnik i wszystko ale muszą jeszcze czekać sama nie urodze bo mam za Waska miednice A niunia ma 3400 to sporo. Boże czy przez to przejdziemy?
Oooo jeny to chyba wiadomość dnia ❤️ Trzymamy kciuki za Twój mały cud 🥰
 
Cześć dziewczyny, po nieco ponad rocznych niepowodzeniach (połowa spontaniczna ostatnie 6cykli na Aromku) straciłam zupełnie nadzieje na naturalne poczęcie.
Na połowe kwietnia zapisałam się do drMercika do gyncentrum.
Przed wizyta umówiliśmy się na bad. AMH i nasienia.
Wszystko raczej w kierunki ivf-imsi, bo już mi szkoda czasu na testowanie drożności i inseminacje (niedawno stuknęło mi 38).
Nigdy nie byłam w ciąży, nawet biochemicznej.
Każda Wasza rada w cenie ❤️
 
Hej dziewczyny. Zaczynam się martwić. Po 13 dniach po transferze bhcg 71mlU/ml, po 16 dniach 286mlU/ml, po 20 dniach 1071mlU/ml. Byłam u lekarza w czwartek 30 dni po transferze i jest zarodek ale mało wyraźny. Kazał przyjść za tydzień. Zrobiłam bete wczoraj czyli piątek i 11871 mlU/ml. Czyli średni dwu dniowy przyrost od ostaniego badania według kalkulatora to 54,9%. Trochę mało. ...martwię się ze to już po wszystkim 😭
 
Wykończy mnie to czekanie na kariotyp.
Czekam prawie 50 dni.
Wczoraj zadzwoniłam na infolinię Diagnostyki i wyniki miały być za godzinę. Nie ma do tej pory. Usłyszałam, ze wyniki wyszły z laboratorium w Krakowie...i niedługo będą na stronie.
Od tego momentu nie potrafię się odnaleźć.
Zastanawiałam się co oni takiego robią, ze tych wyników nie ma. Jak długo opisują wynik... bo przecież jakby było Ok to wystarczy napisać: kariotyp prawidłowy.
Trzęsę się ze strachu i obmyślam scenariusze. Straciliśmy wszystkie zarodki po 5 dobie i ten embriolog powiedział: ze ratuje nas tylko podmiana gamet.
Po tym jak wyszedł KIR AA i HLA-C2 u meza, jestem w stanie wierzyć, ze oboje mamy zle kariotypy. Po prostu, którego badania nie zrobimy to wychodzi zle.
Zamiast się stresować wizyta u Paśnika, przeżywam kariotypy.
Wolałbym żeby grad złych wiadomości spadł na mnie raz, a nie tak co tydzień coś.
W całym swoim dotychczasowym życiu nie przeżyłam tyle stresu, co przez te 3 miesiące.
Naiwna myślałam, ze jak nie wyjdzie pierwszy transfer to będzie kolejny i kolejny i zaskoczy.
Ja już po prostu nie daje rady.
Spokojnie ❤️. Ja czekałam 2 miesiące na wyniki kariotypow i wszystko było ok 😊
 
Cześć dziewczyny, po nieco ponad rocznych niepowodzeniach (połowa spontaniczna ostatnie 6cykli na Aromku) straciłam zupełnie nadzieje na naturalne poczęcie.
Na połowe kwietnia zapisałam się do drMercika do gyncentrum.
Przed wizyta umówiliśmy się na bad. AMH i nasienia.
Wszystko raczej w kierunki ivf-imsi, bo już mi szkoda czasu na testowanie drożności i inseminacje (niedawno stuknęło mi 38).
Nigdy nie byłam w ciąży, nawet biochemicznej.
Każda Wasza rada w cenie ❤️
W tym wieku zdecydowanie bym odpuściła inseminacje. Szkoda czasu i kasy.
 
reklama
Dziewczyny jestem na porodowce od 2 w no y zaczęły mi odchodzić wody strasznie mnie boli bo mam już skurcze A nie mogą narazie zrobić Cesarki bo wzięłam zastrzyk i o 10 chcą robić cesarka, strasznie się boje i strasznie mnie już boli!!!!! Już mam Cewnik i wszystko ale muszą jeszcze czekać sama nie urodze bo mam za Waska miednice A niunia ma 3400 to sporo. Boże czy przez to przejdziemy?
Powodzenia!!! ziszcza się Twoje marzenie:) Dacie radę, jesteście pod dobrą opieką.
Dostałam jakieś leki krwiotwórcze i zaczęłam krwawić z odbytu:-( kuwa ta ciąża to demolish expert. Zaczęłam 19tc a brzuszek duży, ale byleby do 37tc bo ciąć będą jak tylko skończę. A co z twoimi zarodkami? :-)
jak Cię czytam to się w sumie cieszę, że nie wzięliśmy 2 zarodków ;) ale brzuch też mam duży w 22tc... za dużo tłuszczyku było wcześniej ;)
Cześć dziewczyny, po nieco ponad rocznych niepowodzeniach (połowa spontaniczna ostatnie 6cykli na Aromku) straciłam zupełnie nadzieje na naturalne poczęcie.
Na połowe kwietnia zapisałam się do drMercika do gyncentrum.
Przed wizyta umówiliśmy się na bad. AMH i nasienia.
Wszystko raczej w kierunki ivf-imsi, bo już mi szkoda czasu na testowanie drożności i inseminacje (niedawno stuknęło mi 38).
Nigdy nie byłam w ciąży, nawet biochemicznej.
Każda Wasza rada w cenie ❤️
Co do wieku to się zgadzam. Choć jeśli staraliście się rok wcześniej i nigdy wcześniej się nie starałaś o ciążę, to wcale niekoniecznie może oznaczać, że naturalnie nie zajdziecie - ale fakt, przedłuży to proces. Tak tylko myślę, patrząc po swoim przypadku; że może warto dwutorowo podejść tzn. Porobić wszystkie badania wymagane (drożność też pewnie zlecą..) a w międzyczasie podejść podstymulować organizm i spróbować na cyklu stymulowanym (z zastrzykiem na pękający pęcherzyk). Jak się uda to super, jak nie to i tak idziecie dalej z przygotowaniami do in vitro. Ciekawe też co lekarz powie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry