Jestem po pierwszym nieudanym icsi.Wczoraj dowiedzialam sie wlasnie ze z wynikow badan krwi wynika ze nie jestem w ciazy.Lekarka u ktorej leczylismy sie zadecydowala o wsadzeniu jednego embriona,poniewaz mam 24 lata i uwazala ze z dwoma jest wieksze ryzyko ciazy blizniaczej.Rok temu okazalo sie ze moj maz ma translokacje robensonowska pomiedzy 13 i 14 genem i z tad tez obnizona ruchliwosc plemnikow.Jestem teraz zalamana i trace nadzieje czy to sie kiedys uda ze bede mogla tulic nasze wspolne dziecko w ramionach...Czy ktos z was jest w podobnej sytuacji?