Nie wiem. Na razie ryczę- standardowa procedura. Z jednej strony nie wyobrażam sobie przez to ponownie przechodzić a z drugiej nie widzę swojego życia bez dziecka. Taki rozp**dol. Znasz. Muszę zaczać żyć bo na razie moje zycie to wieczny dramat podporzadkowany jednej sprawie. W ogole się nie rozwijam tylko tkwie w miejscu bo a nóż się kolejny transfer uda a tu ch*j i zostaje z ręką w nocniku. Bardzo dużo mnie to kosztuje i póki co nie znajdę chyba siły na kolejną stymulację.. Muszę się wypłakać i przeprogramować.Ja pierdole. Przewidziałaś to
Aż nie wiem co napisać...
Masz jakieś dalsze plany czy na razie masz dość?![]()