reklama

Kto po in vitro?

reklama
Moj krwiak zmniejszyl się raptem o 0.5cm, największy wymiar 4.3cm ale lekarz (znów inny) twierdzi ze on nie zagraża na tym etapie jak nie ma świeżego krwawienia i jest daleko od łożyska, bo i może że mną długo zostać ten krwiak.. Twierdzi ze nie mam leżeć a spokojnie funkcjonować żeby krwiak sie oczyszczał a ja nie dostała zaniku mięśni i zakrzepow.. Heparyny tez kazal nie brać. Czasem mam wrażenie że każdy lekarz studiował nieco inna medycyna bo każdy w jakim zakresie gada co innego ;) . Mały rośnie jak na drożdżach prawie wszystkie wymiary większe od swojego wieku i waży niby 234 gramy.. Także chyba zdecyduje się zacząć powoli normalniej funkcjonować bo takie lezenie jest wykańczające a skoro ono nie pomaga to nie wiem jaki sens
 
Tak robią raczej wszystkie kliniki w Polsce co do zasady, korygują tylko jeśli wyjdzie przesunięte okno w badaniu receptywnosci.
Już przegadałam z mężem i ryzyk fizyk. Zacznę brać w niedzielę wieczorem czyli tak trochę wypośrodkuje. Stresuje mnie to wszystko. W UK też miałam tylko 4 dni proga przed transferem ale i blastka była słaba, więc to raczej nie miało znaczenia.
 
Moj krwiak zmniejszyl się raptem o 0.5cm, największy wymiar 4.3cm ale lekarz (znów inny) twierdzi ze on nie zagraża na tym etapie jak nie ma świeżego krwawienia i jest daleko od łożyska, bo i może że mną długo zostać ten krwiak.. Twierdzi ze nie mam leżeć a spokojnie funkcjonować żeby krwiak sie oczyszczał a ja nie dostała zaniku mięśni i zakrzepow.. Heparyny tez kazal nie brać. Czasem mam wrażenie że każdy lekarz studiował nieco inna medycyna bo każdy w jakim zakresie gada co innego ;) . Mały rośnie jak na drożdżach prawie wszystkie wymiary większe od swojego wieku i waży niby 234 gramy.. Także chyba zdecyduje się zacząć powoli normalniej funkcjonować bo takie lezenie jest wykańczające a skoro ono nie pomaga to nie wiem jaki sens
Tylko nie szalej na początek. Po kilka minut i do łóżka. Codziennie wydłużaj sobie czas aktywności.
 
reklama
Moj krwiak zmniejszyl się raptem o 0.5cm, największy wymiar 4.3cm ale lekarz (znów inny) twierdzi ze on nie zagraża na tym etapie jak nie ma świeżego krwawienia i jest daleko od łożyska, bo i może że mną długo zostać ten krwiak.. Twierdzi ze nie mam leżeć a spokojnie funkcjonować żeby krwiak sie oczyszczał a ja nie dostała zaniku mięśni i zakrzepow.. Heparyny tez kazal nie brać. Czasem mam wrażenie że każdy lekarz studiował nieco inna medycyna bo każdy w jakim zakresie gada co innego ;) . Mały rośnie jak na drożdżach prawie wszystkie wymiary większe od swojego wieku i waży niby 234 gramy.. Także chyba zdecyduje się zacząć powoli normalniej funkcjonować bo takie lezenie jest wykańczające a skoro ono nie pomaga to nie wiem jaki sens
O czyli mimo krwiaka są też dobre wieści. Najważniejsze, że mały rośnie i że już nie krwawisz. Myślę, że lekka aktywność jest wskazana, bo faktycznie możesz dostać zakrzepów.
Już teraz będzie dobrze 💙
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry