reklama

Kto po in vitro?

reklama
Oj nie szkodzą, komórki a właściwie płyn jest cały czas w takiej długiej rurce. Może im przeszkadza. Na punkcję jak na każdą operacje nie malujemy paznokci ani makijażu nie ma, bo zasinienia skory czy paznokci to cenna informacja dla anestezjologa albo pielęgniarki anestezjologicznej. Same zarodki nie są przechowywane w Cleanroom klasy A tylko chyba C, najwyżej B. Nie wiadomo czy te sale zabiegowe nie mają warunków kontrolowanych. Bo jak mają to i tak powietrze jest czystsze niż na dworzu. Teoretycznie powinny mieć.
Ja już jestem zdezorientowana i zdenerwowana i mam zimne poty z nerwów, serio się boje już że zaszkodziłam sobie, niech ktoś mi przywali w łeb 😐
 
Screenshot_20210509-135639_Chrome.jpg
 
Ja już jestem zdezorientowana i zdenerwowana i mam zimne poty z nerwów, serio się boje już że zaszkodziłam sobie, niech ktoś mi przywali w łeb 😐
Ja na punkcję i transfer użyłam perfum, dezodorantu. Ogółem nie maluje się bo nie mam czasu :-) i jakoś ciąża jest. Lepiej, przed transferem poszłam z pełnym pęcherzem na usg pomoc położnym przy jakimś badaniu endonetrium. Na wsadzały mi usg ehhh a potem transfer. I ciąża jest:-)
 
reklama
Ja na punkcję i transfer użyłam perfum, dezodorantu. Ogółem nie maluje się bo nie mam czasu :-) i jakoś ciąża jest. Lepiej, przed transferem poszłam z pełnym pęcherzem na usg pomoc położnym przy jakimś badaniu endonetrium. Na wsadzały mi usg ehhh a potem transfer. I ciąża jest:-)
Dobra już się ogarniam, masz rację... przecież one są w płynie, nie ma co siać paniki nawet jeszcze nie dostałem żadnej wiadomości, która mogłaby wskazywać na niepowodzenie, co ja sram ogniem.. 😅

To Ty też dobra jesteś 🤣 czyli to, że zapomniałam koszuli nocnej i musiałam kupić po drodze to jest nic hehe 😂


Nie ma reguły widzę... i raczej nie będzie, loteria jak nic:(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry