reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dziewczyny,
Już po wszystkim. Nie było przyjemnie bo nie działała na mnie oxytocyna wiec jedna dziewczynka urodziła się normalnie a druga jak już byłam pod narkozą.
Wszystko łącznie trwało od 9 do 16 30.
Lekarz prowadzący był przy mnie cały czas mimo ze zabieg wykonywała inna pani dr. Obyło się bez cesarskiego cięcia na szczęście wiec ok.
Kazali oczywiście skorzystać z pomocy psychologa i psychiatry.
Tak bardzo mi przykro 😥
Dobrze że chociaż już będziesz mogła być z mężem. We dwoje będzie wam łatwiej przez to przejść.
 
reklama
Aduś jak bedzie wszystko dobrze to jutro do domku wreszcie.
Jak narazie to chodzę jak kaleka bo nie mam mocy i kręci mi się w głowie i mi niedobrze , ale to kwestia tego żenić nie jadłam jeszcze.
Jesteś niesamowicie silna w tej sytuacji, ja chyba bym na nic nie miała siły psychicznie, nawet nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić bo co pomyślę to łzy mam w oczach 😞😓 Czy masz możliwość tam w szpitalu na jakąś rozmowe z psychologiem bo pisałaś że proponowali Ci to?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry