reklama

Kto po in vitro?

Molla ale czad, u mnie to klinika w stylu "szpital na peryferiach" i chociaz odwalaja dobra robote to takich fotek to nie robia, super pamiatka!

tez mysle ze chlopak i dziewczynka :)
 
reklama
sorki Dziewczynki!!!!!
Ja potem Was podczytam, idę wycedzić ziemniaczki i trochę się legnę, delikatnie mnie podszarpał doktorek, chyba stary kawaler, bo nie ma delikatności, ale.... z drugiej strony brutal od czasu do czasu....jeszcze po takim poście:rofl2: wskazany:tak:
 
dziękuję Wam Wszystkim bardzo za wsparcie. łzy na policzkach same płyną... była to nasza ostatnia próba, ostatni mrozaczek. i co najlepsze, okres właśnie mi się zaczyna...

Dobrze że jest przy mnie mój ukochany mąż i mama oraz przyjaciółka... Wasze oparcie jest dla mnie również bardzo ważne... coś pękło we mnie... wiem, że jakieś dzieciątko czeka na mnie. będziemy się powoli zagłębiac temat adopcji. do in vitro być może jeszcze podejdziemy ale w drugiej połowie roku. muszę odpocząć

Kochane wszystkim Wam naj najlepiej życzę i kibicuję z całych sił. Każda z nas zasługuje na to, by zostać mama. predzej czy później...

ściskam Was mocno i jeszcze raz dziekuje :*:*:*
 
reklama
Molla- będę siedziała i trzymała za Ciebie kciuki, aż do bety, żeby maleństwa się zadomowiły :tak: Trzymaj się cieplutko i powodzenia.

Ann - cieszę się, że masz takie wsparcie, bo w takiej sytuacji to najważniejsze, bez dobrego słowa nie da się przeżyć. U mnie oprócz oczywiście męża, wie tylko jego siostra. Zastanawiam się czy powiedzieć mamie, ona jest osobą, która się bardzo denerwuje i nie chce jej dodatkowo martwić, ale to tak długo już trwa, że chyba będę musiała.

A tak na marginesie, dziewczyny ukrywacie to w jakiej jesteście sytuacji czy powiedziałyście rodzinom, znajomym, w pracy?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry