Już mamy włączone leki i sprawdzamy działanie. Tak u takich małżeństw bardzo ciezko zauważyć ale ja widziałam że coś jest nie tak. Ona na początku jakby się właśnie zamyslala i tak oczka mryrzyla. Wyjezdzilam się do najlepszych pediatria w okolicy i wszyscy jednoznacznie uwazali że to refluks. W niedzielę dostała już takich ataków że nie dało się tego przeoczyć. Ona się bardzo spinala oczy otwarte ale brak kontaktu A później były takie wyrzuty rączkami i oczkami ale drgawek jeszcze nie bylo. Przyjechaliśmy z Wielunia karetka na sygnale. Na miejscu super organizacja i leki. Ma wszystkie możliwe badania włącznie z doplerem zyl. Niestety warunki koszmarne. Ja nie dostaje jedzenia ani nie mam poscieli. Śpię przy Natalce na kozetce i przykrywam się Natalki kocykiem. Napatrzec się na te choroby tutaj. Wiem że dla was to jest aż padaczka ale ja patrząc na te choroby dziękuję że to jest tylko padaczka. Natalka jest najmłodsza na oddziale. Ma.duze grono wielbicieli którzy czekają aż będzie jadła tylko po to żeby posłuchać jak później odbija

tak subtelnie to robi

oczywiście że względu na covid braknodwiedzun i zakaz wyjścia z oddziału. Jesl8 lek8 się sprawdza A dostaje taki syropem rano i wieczorem do buziuni to jutro Łukasz nas zabiera do domu.