reklama

In vitro 2024 - refundacja

Hej dziewczyny, chciałabym dołączyć jeszcze raz do grupy. Jedna procedura jest już za nami, dała nam trzy zarodki, jeden już odebrany i do kliniki wracamy po drugi - mamy wizytę 4.05. Zastanawiam się jak najlepiej się do niej przygotować, jakie suple zacząć brać, czy może zrobić sobie posiew z szyjki na zaś, żeby wyleczyć jeżeli byłoby coś do ogarnięcia. Dodam też, że nie mam okresu i zastanawiam się, czy jest tu może ktoś kto miał taką sytuację i jak klinika do tego podeszła, czy lekarz zgodził się na transfer na cyklu sztucznym?
Ale miałam nosa, właśnie utknęłam z bobo w łóżku i stwierdziłam że zerknę po długim czasie co słychać na forum 😅
Będę śledzić w takim razie Twoje przygotowania, sama się bije nadal z myślami kiedy wracać po kolejnego mrozaczka.
Jesteś nadal kp? 🍒
 
reklama
Ale miałam nosa, właśnie utknęłam z bobo w łóżku i stwierdziłam że zerknę po długim czasie co słychać na forum 😅
Będę śledzić w takim razie Twoje przygotowania, sama się bije nadal z myślami kiedy wracać po kolejnego mrozaczka.
Jesteś nadal kp? 🍒
Tak, jestem nadal kp i wolałabym tak zostać bez względu na kolejną procedurę właśnie. A u Was jakie myśli?
 
Hej dziewczyny, chciałabym dołączyć jeszcze raz do grupy. Jedna procedura jest już za nami, dała nam trzy zarodki, jeden już odebrany i do kliniki wracamy po drugi - mamy wizytę 4.05. Zastanawiam się jak najlepiej się do niej przygotować, jakie suple zacząć brać, czy może zrobić sobie posiew z szyjki na zaś, żeby wyleczyć jeżeli byłoby coś do ogarnięcia. Dodam też, że nie mam okresu i zastanawiam się, czy jest tu może ktoś kto miał taką sytuację i jak klinika do tego podeszła, czy lekarz zgodził się na transfer na cyklu sztucznym?
Teraz w klinikach polecają TENfertil, dla facetów ON, dla kobiet ONA 😊
 
Teraz w klinikach polecają TENfertil, dla facetów ON, dla kobiet ONA 😊
Kurczę ja to nie jestem fanką tych mieszanek, nie mam do nich zaufania. A jednocześnie chyba ten okres starań to była taka trauma dla mnie, że wyparłam wszystko z pamięci i mam czarna dziurę. Teraz biorę z aliness metylowany folian, dwie omega forte, witD 4000, magnez i jod. No i przypomniałam sobie o ubiquinolu - tylko pytanie czy w to warto inwestować jak komórki już są pobrane? Bo to drogie cholerstwo. No i pytanie co tam można jeszcze dorzucić?
 
Kurczę ja to nie jestem fanką tych mieszanek, nie mam do nich zaufania. A jednocześnie chyba ten okres starań to była taka trauma dla mnie, że wyparłam wszystko z pamięci i mam czarna dziurę. Teraz biorę z aliness metylowany folian, dwie omega forte, witD 4000, magnez i jod. No i przypomniałam sobie o ubiquinolu - tylko pytanie czy w to warto inwestować jak komórki już są pobrane? Bo to drogie cholerstwo. No i pytanie co tam można jeszcze dorzucić?
W sumie nie wiem co mogłoby być dla Ciebie odpowiednie biorąc pod uwagę KP. Ja biorę prócz tego co wymieniałaś inozytol, ale to ze względu na insulinooporność. No i może u Ciebie zastanowiłabym się nad kompleksem B (np. B50 TMG z Aliness), wtedy czysty folian można co drugi dzień zażywać 😁
PS Też nie lubię kombajnów takich jak TENfertil i biorę wszystko oddzielnie
 
Kurczę ja to nie jestem fanką tych mieszanek, nie mam do nich zaufania. A jednocześnie chyba ten okres starań to była taka trauma dla mnie, że wyparłam wszystko z pamięci i mam czarna dziurę. Teraz biorę z aliness metylowany folian, dwie omega forte, witD 4000, magnez i jod. No i przypomniałam sobie o ubiquinolu - tylko pytanie czy w to warto inwestować jak komórki już są pobrane? Bo to drogie cholerstwo. No i pytanie co tam można jeszcze dorzucić?
No i ubichinol koksuje komórki, więc jeżeli idziesz tylko po transfer zarodka, to bym się raczej tym nie kłopotała.
 
W sumie nie wiem co mogłoby być dla Ciebie odpowiednie biorąc pod uwagę KP. Ja biorę prócz tego co wymieniałaś inozytol, ale to ze względu na insulinooporność. No i może i Ciebie zastanowiłabym się nad kompleksem B (np. B50 TMG z Aliness), wtedy czysty folian można co drugi dzień zażywać 😁
PS Też nie lubię kombajnów takich jak TENfertil i biorę wszystko oddzielnie
Właśnie witaminę b brałam, ale miałam mocno przekroczone poziomy (szykowanie ciała do ciąży wjechało za grubo xd). No ale teraz mogłabym rzeczywiście wrócić do tego. M
 
Tak, jestem nadal kp i wolałabym tak zostać bez względu na kolejną procedurę właśnie. A u Was jakie myśli?
O to tym bardziej jestem ciekawa co Ci powiedzą w klinice! Ja właśnie też kp, nie mam nadal miesiączki i się obawiam czy transfer będzie w ogóle wchodził w grę przy takim scenariuszu. No i czy może lepiej poczekać jeszcze trochę… Nasz egzemplarz dość wymagający jest 😅🙈
 
reklama
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry