Molla - mysl pozytywnie! Ja tu wchodzę co pół godziny od trzech dni, żeby Twoją betę poznać :-) Cieszę się bardzo :-)
Hola - nie ma innego wyjścia jak leżeć i czekać. Pamiętam ten stres i wiem, że nie jest łatwo - ale jak wiesz, u mnie to po prostu były krwotoki, że krew ze mnie się lała ciurkiem, a Mała się trzymała i rozwijała. Będzie dobrze! Jest serduszko! To najważniejsze! Od krwiaczka można plamić i plamić.