reklama

Kto po in vitro?

reklama
Asia_77 ja np nie mialam wogole badanego estradiolu...nie wiem dlaczego...podczas stymulacji bardzo się martwiłam, ale okazało sie ze nie bylo potrzeby..lekarze wiedzą co mają robić...
Ja tez szłam krótki protokołem i wizyty mialam:
-4 zastrzyki pergoverisu-po nich wizyta
-nastepnie znowu 4 zastrzyki pergoverisu i tez doszedl Cetrotide--potem wizyta
I kolejna wizyta to już była punkcja:)
 
Sylwia po przeczytaniu Twojego postu nasuwa mi się tylko jedna rada - co ja bym zrobiła - zapisałabym się na wizytę w Invicta i posłuchała ich rad. Podanie zdrowych bobasków to bardzo bardzo zwiększa szanse, mi nie powiedziano,że będę mieć powodzenie na 100% ale przynajmniej wiedziałam,że mam zdrowe dzidziulki, ta wiedza jest dla mnie ważna również teraz - o wiele mniej zmartwień. Nie smuć się, pomyśl,że sie uda w nowej klinice i działaj, bo warto!

TeQuila wiem jak się teraz czujesz, mi moje pierwsze podejście również przesunęło się o kilka miesięcy - mój organizm zasygnalizował,że coś się dzieje nie tak - już zaczęłam brać antyki, a moja @ się nie pojawiła. Okazało się,że cykl mam normalny, choć bez krwawienia, a uhodowałam polipa, no i trzeba było się go pozbyć. Cztery miesiące wydają się długim okresem oczekwiania, ale pomyśl,że dobrze się stało, bo dłużej poczekasz, ale jak się później będziesz cieszyć! bierz witaminki, dbaj o siebie - przygotuj się jak najlepiej na przyjście maluszków - jestem sercem z Tobą!
 
Dziewczynki kochane jesteście , znowu się poryczałam jak czytałam Wasze posty, dziękuję, wiem że macie rację, wiem że dzięki temu że tak się stało nie straciłam ostatnich maluszków bo gdybym je wzieła nie miały by szansy na zagniezdzenie, ale nie wiem jak przezyję te miesiące, tutaj pewnie juz wszystkie z brzuszkami będziecie a ja.. w dodatku w tym czasie same uroczystości, trzy komunie, chrzest..wszyscy znowu bedą pytać "a kiedy wy w końcu zdecydujecie się na dziecko"..boli strasznie i powiem wam ze ja nie mam juz siły, wroce po moje maluchy kiedyś jeśli da rade za te 4 miesiace jeśli nie to za kolejne ale jesli się nie uda to już się poddaję, nie mam siły na kolejne rozczarowanie i porażkę,za dużo mnie to kosztuje,odbija się na moim małżenstwie i życiu..
 
Witajcie dziewczyny!!!!
Mam wynik bety i 14 dni po transferze 3 dniowego zarodka jest 192:szok:
Jak zwykle schizy bo 2 dni temu miałam 39 i to pierdzielone parciie ciągłe na stolec.
Martwię się, czy nie za wielki wzrost i przy tym ten szybki wzrost czy to nie POZAMACICZNA!!!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry