Sylwia po przeczytaniu Twojego postu nasuwa mi się tylko jedna rada - co ja bym zrobiła - zapisałabym się na wizytę w Invicta i posłuchała ich rad. Podanie zdrowych bobasków to bardzo bardzo zwiększa szanse, mi nie powiedziano,że będę mieć powodzenie na 100% ale przynajmniej wiedziałam,że mam zdrowe dzidziulki, ta wiedza jest dla mnie ważna również teraz - o wiele mniej zmartwień. Nie smuć się, pomyśl,że sie uda w nowej klinice i działaj, bo warto!
TeQuila wiem jak się teraz czujesz, mi moje pierwsze podejście również przesunęło się o kilka miesięcy - mój organizm zasygnalizował,że coś się dzieje nie tak - już zaczęłam brać antyki, a moja @ się nie pojawiła. Okazało się,że cykl mam normalny, choć bez krwawienia, a uhodowałam polipa, no i trzeba było się go pozbyć. Cztery miesiące wydają się długim okresem oczekwiania, ale pomyśl,że dobrze się stało, bo dłużej poczekasz, ale jak się później będziesz cieszyć! bierz witaminki, dbaj o siebie - przygotuj się jak najlepiej na przyjście maluszków - jestem ser❤cem z Tobą!