Generalnie nie powinno się pobierać materiału w przypadku zamrożonej już blastocysty, to się robi przed zamrożeniem. My nie mieliśmy wyjścia, na ostatniej wizycie, jak byłam u doktorka, poprosiłam kogoś z embriologii, żeby zdecydować, co mamy zrobić, jakie jest ryzyko osłabienia takiego zarodka. Na spotkanie przyszedł dyrektor i powiedział, tak jak kierowniczka embriologii, że w przypadku blastocysty 4bb jest to wykonalne bez większej szkody dla niej, po rozmrożeniu blastka podjęła chęć życia, pięknie się rozpreżyła, pobrali komórki, wszystko było ok i zamrozili. 1% dali, że coś mogłoby być nie tak. Tej 4bc nie chcieli jednak ruszać, literka C czyli 3 oznacza już słabą morfologie. Generalnie szacuje się, że ryzyko uszkodzenia zarodka po biopsji to 0.5 %, tak podała embriolog.