reklama

Kto po in vitro?

reklama
Już po punkcji. Nie było się czego bać. Po 15 min już biegałam. Brzuch na razie boli okropnie. Mam nadzieję, że jakoś przejdzie. Z 20 tylko 8 było dojrzałych więc szału nie ma. Jutro się dowiemy czy w ogóle cokolwiek się zapłodniło.
Nie liczy się ilość tylko jakość. U nas zwaloba była jedna procedura i jak Ty miałam z 16 komórek tylko 6 dojrzałych. Po tej procedurze urodziłam syna a to była jedna jedyna blastka:-)
 
Mam pytanie czy wy też po punkcji mimo odroczonego transferu. Powodu wysokich hormonów dostaliście luteinę i dupashon ..pytam bo się zastanawiam czy powonn je brać bo niby po co
Żeby wyrównać cykl, żeby torbieli nie było. Ogółem punkcja mogła uszkodzić cialka żółte które produkują progesteron są niewydolne i niewiadomo kiedy okres byłby. No i może torbiele czynnościowe, ale to moja dywagacja. Jest to stała praktyka:-)
Czyli trzymamy kciuki za telefon z dobrymi wiadomościami jutro:-)
 
[emoji1787][emoji1787][emoji1787]
Ja kochana jeszcze 5 ochotników mam w kolejce . Jeden przebadany został to pójdzie na pierwszy strzał .
U mnie jest gorzej! Ja nie mam nadal okresu bo karmię, ale w miejscu rozumu jest karteczka „ powiadom o dostępności”.
Szkoda, ze jakiegoś maila z powiadomieniem nie można dostać[emoji1787][emoji1787][emoji1787]Myślę, ze około 3 roku życia moich dzieci ja wrócę do życia.
A młody miał być asertywny a nie agresywny, ale cholercia nie rozumie chłopak.
Czasem to sobie myśle jakim cudem ja do tego kolejnego ivf podeszłam. Potem myśle ze to nie cud tylko szał macicy [emoji1787][emoji1787][emoji1787]A Ty masz tam jedynaka czy więcej człowiekow?
 
Żeby wyrównać cykl, żeby torbieli nie było. Ogółem punkcja mogła uszkodzić cialka żółte które produkują progesteron są niewydolne i niewiadomo kiedy okres byłby. No i może torbiele czynnościowe, ale to moja dywagacja. Jest to stała praktyka:-)
Czyli trzymamy kciuki za telefon z dobrymi wiadomościami jutro:-)
Dziękuję ... Ciekawe czemu do 6 doby czekają ?? Trochę mam Stacha
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry