Ty weź lepiej już nic nie piszTak miałam . No niestety nie pomógł .
A tak serio, moim zdaniem jak ma się udać to się uda bez wspomagaczy.
Ja jeszcze wierzę w AHA. I tez było mnóstwo tych „cudów” i jakoś dzieci mam z transferów bez wspomagaczy.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ty weź lepiej już nic nie piszTak miałam . No niestety nie pomógł .
Ja 4AATak . Przebadana 5.1.2
No serio..?!Ja w listopadzie podeszłam do ostatniego criotransferu w naszej historii. Ostatnie zarodki (2) z ostatniej stymulacji. Chciałam już zamknąć ten etap bo 10 lat to dość. I za 10 dni mam prenatalne bliźniąt
Poszliśmy z podejściem ze na pewno się nie uda a trzeba zamknąć temat. I tak wyszło. Drugi raz bliźniaki...
Ty weź lepiej już nic nie pisz [emoji1787][emoji1787][emoji1787] Bo Ty antyreklama wszelkich „dodatków” jesteś.
A tak serio, moim zdaniem jak ma się udać to się uda bez wspomagaczy.
Ja jeszcze wierzę w AHA. I tez było mnóstwo tych „cudów” i jakoś dzieci mam z transferów bez wspomagaczy.
Kiedy beta pozytywna wychodziła w którym dniu ?Ty weź lepiej już nic nie piszBo Ty antyreklama wszelkich „dodatków” jesteś.
A tak serio, moim zdaniem jak ma się udać to się uda bez wspomagaczy.
Ja jeszcze wierzę w AHA. I tez było mnóstwo tych „cudów” i jakoś dzieci mam z transferów bez wspomagaczy.
Średnio. Mam chyba wszystkie negatywne objawy ciąży. No ale jakoś przetrwam.Wow X 2[emoji41][emoji41] ale czad ! Jak się czujesz ?
Kochana ja juz tak słabo rokowałam z psychą w rozsypce że powiedziałam dość. I tak nie miało się udać. U mnie zarodki zawsze super. 511 albo 512. Blastki 5dniowe książkowe. Transferów nieudanych. Więc powiedziałam ze koniec i to ma być ostatni transfer. I poszły dwa. I mam za swojeNo serio..?!A jakie zarodki miałaś podane. Tak słabo rokowały te embriony? Czy po prostu uznaliście ze wyczerpaliście limit szczęścia
.
Zobacz ja tu guru nie jestem, bo jak ostatnio policzyłam ile zaplodnilam komórek a ile nam dzieci. No tak nie byłabym sobą, gdybym nie chciała ugryźć tego trochę naukowo[emoji23][emoji23][emoji23] ej bo na mnie te ich sztuczki nie chcą zadziałać [emoji1787] żadne czary mary , nic [emoji23] dodam ,że nacinanie otoczki i embrion glue też u mnie okazało się przereklamowane [emoji1787]
Jeszcze nie wynaleziono skutecznego środka na mój przypadek [emoji23]
A może ja porostu tych dodatków nie potrzebuje i tak jak piszesz -ma się udać to się uda .
Wszystkie ciąże 6dpt była beta. W ciąży biochemicznej było 6dpt 9 ( ale nie było blastocysty)Kiedy beta pozytywna wychodziła w którym dniu ?![]()
No, ale to zarodki najwyższej klasy kobieto!Średnio. Mam chyba wszystkie negatywne objawy ciąży. No ale jakoś przetrwam.
Kochana ja juz tak słabo rokowałam z psychą w rozsypce że powiedziałam dość. I tak nie miało się udać. U mnie zarodki zawsze super. 511 albo 512. Blastki 5dniowe książkowe. Transferów nieudanych. Więc powiedziałam ze koniec i to ma być ostatni transfer. I poszły dwa. I mam za swoje![]()
O myślisz o kolejnym transferzeNo, ale to zarodki najwyższej klasy kobieto!
Chciałaś szybko i sprawnie i będzie powtórka z rozrywki. Ja się tego u nas boje.
Tylko ja chyba przebadam i zobaczę czy jest o czym myśleć. Bo ja stara i mąż tez wiec to ze ładnie wyglądają to nic nie znaczy.
A teraz jak się czujesz?
U Ciebie nie było porodu przedwczesnego? Bo u mnie chyba nie zgodziliby się na transfer dwóch, bo dziewczyny wcześniaki.