reklama

Kto po in vitro?

reklama
Serio nie niszczą zarodków z wadami. Nie wiem jak teraz ale kiedyś taki zarodek nie kwalifikował się do transferu, kliniki niszczyły te zarodki.
Rzeczywiście lepiej zabrać te zarodki i mieć wybór, bo u nas w ciągu jeden nocy wszystko może się zmienić.
Teraz przecież rodzic trzeba dzieci z ZD. To czemu mieliby zarodki niszczyć? W USA np. Są pary który nie niszczą i oddają do adopcji. I tam takie zarodki są adoptowane przez pary, które są nisko na listach. Wiesz, fajnie ze ktoś chce zrobić coś dobrego. No, ale gdzie tu jest wybór tych rodziców..?!
 
Teraz przecież rodzic trzeba dzieci z ZD. To czemu mieliby zarodki niszczyć? W USA np. Są pary który nie niszczą i oddają do adopcji. I tam takie zarodki są adoptowane przez pary, które są nisko na listach. Wiesz, fajnie ze ktoś chce zrobić coś dobrego. No, ale gdzie tu jest wybór tych rodziców..?!
Dla mnie to jakiś absurd, żeby adoptować zarodek z wadami genetycznymi... Bardzo chciałabym mieć dziecko, no ale bez przesady. Ja rozumiem, że jak się tak trafi i rodzice decyduja, że dadzą radę, że kochają i już. Ale z pełna świadomością adoptować chory zarodek?! Nie zrozumiem
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry