reklama

Kto po in vitro?

reklama
Już kilka razy stresowalysmy Stylenke, że komórki się słabo rozmrazaja. Wierzy lekarzowi, że będzie dobrze i oby tak było :)
Tym razem podchodzę z wiarą i zaufaniem. Jeżeli nie uda się, to następna procedurę zrobię po swojemu :)
Czyli stymulacja, punkcja (chociażby była tylko jedna Komorka) i od razu zapładniamy.
Ale szczerze wierze ze to co robi mój lekarz ma sens.
 
Tym razem podchodzę z wiarą i zaufaniem. Jeżeli nie uda się, to następna procedurę zrobię po swojemu :)
Czyli stymulacja, punkcja (chociażby była tylko jedna Komorka) i od razu zapładniamy.
Ale szczerze wierze ze to co robi mój lekarz ma sens.
I dobrze ,, oto właśnie chodzi czasami żeby się samemu nie leczyć tylko dać szansę lekarzowi..dawaj znać co u Was i oby było jak najwięcej pięknych zarodków.
 
Mnie jakoś dzisiaj znów boli brzuch i kłuje tak dziubie w środku coś...złapałam znów jakaś infekcja to pewne przez te Luteinie. Na wizxiw pplpszs o zmianę leków...powiem Ci zexhya zadn z nas tu n forum nie umie się cieszyć ,ciągle coś ciągle strach...kasie cieszę ale tak samo jak as cieszę tak samo się boje
 
reklama
Mnie jakoś dzisiaj znów boli brzuch i kłuje tak dziubie w środku coś...złapałam znów jakaś infekcja to pewne przez te Luteinie. Na wizxiw pplpszs o zmianę leków...powiem Ci zexhya zadn z nas tu n forum nie umie się cieszyć ,ciągle coś ciągle strach...kasie cieszę ale tak samo jak as cieszę tak samo się boje
Dokładnie tak jak piszesz.. taki strach i lęk z tyłu głowy cały czas..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry