reklama

Kto po in vitro?

Dziewczyny czy progesteron 11 w 3 dpt to bardzo niski ?? Czy wszystko już przekreślone ??
11 to mało, ale na pewno nie przekreśla szans. Gdyby to był cykl naturalny to rzeczywiście słabo, ale na sztucznym progesteron który przyjmujesz doustnie, dopochwowo, w iniekcjach nie cały wychodzi we krwi. Może byc, że w macicy ilość progestronu jest wyższa niż we krwi.
 
reklama
Mam robić testy owu. Ja na pewno dziś wieczorem max jutro rano będę mieć pik. Owu mam jak w zegarku następnego dnia czuję aż za bardzo. I jak będzie pik to mam wysłać dr sms. I zacząć brać luteinę. Potem usg obstawiam poniedziałek i jak endometrium będzie nadal złe to następny cykl.
Kurczę ja bym tak nie zaufała swoim odczuciom. Ostatnio byłam pewna, że czuje pekajacy pęcherzyk a na USG był jeszcze cały. To ważne żeby dobrze doby policzyć do transferu. Ja w czasie okoloouwacyjnym jest codziennie na USG i bad. krwi, nie chcą mi nic odpuścić bo mówią, że muszą wiedzieć konkretnie kiedy była owulacja.
 
11 to mało, ale na pewno nie przekreśla szans. Gdyby to był cykl naturalny to rzeczywiście słabo, ale na sztucznym progesteron który przyjmujesz doustnie, dopochwowo, w iniekcjach nie cały wychodzi we krwi. Może byc, że w macicy ilość progestronu jest wyższa niż we krwi.
Może być może jeszcze nie wszystko przekreślone ..
 
Kurczę ja bym tak nie zaufała swoim odczuciom. Ostatnio byłam pewna, że czuje pekajacy pęcherzyk a na USG był jeszcze cały. To ważne żeby dobrze doby policzyć do transferu. Ja w czasie okoloouwacyjnym jest codziennie na USG i bad. krwi, nie chcą mi nic odpuścić bo mówią, że muszą wiedzieć konkretnie kiedy była owulacja.
No widzisz a mój doktor mówił, że nie potrzeba usg. No nic nie poradzę. Chyba że gdzieś prywatnie się na jutro zapiszę, ale w niedzielę też nie zrobię więc kiszka.
 
Kurczę ja bym tak nie zaufała swoim odczuciom. Ostatnio byłam pewna, że czuje pekajacy pęcherzyk a na USG był jeszcze cały. To ważne żeby dobrze doby policzyć do transferu. Ja w czasie okoloouwacyjnym jest codziennie na USG i bad. krwi, nie chcą mi nic odpuścić bo mówią, że muszą wiedzieć konkretnie kiedy była owulacja.
Teraz tak sobie myślę, że jakby to endo było lepsze to bym jutro poszła. Na rano w luxmed jest duzo terminów. Myślisz że jest sens? Moim zdaniem i tak nic z tego nie będzie.
 
Kurczę ja bym tak nie zaufała swoim odczuciom. Ostatnio byłam pewna, że czuje pekajacy pęcherzyk a na USG był jeszcze cały. To ważne żeby dobrze doby policzyć do transferu. Ja w czasie okoloouwacyjnym jest codziennie na USG i bad. krwi, nie chcą mi nic odpuścić bo mówią, że muszą wiedzieć konkretnie kiedy była owulacja.
Ja podobnie. Idę do doktora i mówię, ze właśnie mam owulacje. No to USG … i co ? I dopiero była po 3 dniach
 
reklama
Podziwiam Cie, że starasz się, choć to takie trudne. Ja już odpuściłam, tzn. mam mojego dwudniowego Jedynaka, ale tyle się działo, że nie czułam się na siłach podchodzić do transferu. I tak pod skórą czuję, że nic z tego nie będzie, jednak w tym roku pewnie zrobię, żeby domknąć temat...
Poza tym "dostałam" dziecko i to od razu 12-letnie. Zmarła moja siostra i opiekę nad młodym ja przejęłam.
Pamiętam, że chyba korzystałaś z dawcy, jeśli nic nie pomyliłam?
Bardzo mi przykro z powodu siostry 😞 Może właśnie to jest twoja droga do macierzyństwa choć wierzę, że bardzo trudna.
Tak, korzystaliśmy z dawcy ale i to nie pomogło. Na 30 pobranych jajek tylko 5 dojrzałych z czego 3 się zapłodniły ale od razu padały i został 1 trzydniowiec. Ewidentnie wina moich komórek więc chciałam zrobić transfer i też zamknąć temat. Ale niestety transfer odwołany bo endometrium nie jest trójlinijne.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry