reklama

Kto po in vitro?

Ja z kolei czuję to specyficzne mrowienie w macicy. Byłam pewna że się udało. Serio. Ta beta mnie przytłoczyła, a właściwie najpierw wojna, później krew, a na sam koniec beta...

Nie wiem 😭 na prawdę boje się dawać sobie nadzieję. Właściwie i dobrze rokujące beta i słabo rokująca skończyły się tak samo...
Hej musisz mieć nadzieję , nadzieja jest potrzebna by żyć,,ja też strasznie przeżywam te wojnę ,, druga noc nie śpię ,, to wszystko się dzieje obok nas.ludzie z mojej pracy są delegowani na granicę ,,każdy się boi ,,ale musimy mieć nadzieję i żyć w miarę normalnie ,,ja wpadłam w straszna panikę ale mąż mnie trochę usadził ,,trzymam kciuki za Ciebie i oby ta kropka zamieszkała z Tobą na całe 9 msc
 
reklama
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry