U mnie pierwszy transfer udany ale w 9tc zatrzymało sie serce, juz od 7tc wiedzieliśmy ze tak moze sie to skończyć bo serce było słabe i zarodek rozwijał sie bardzo powoli. Po 4 miesiącach podeszłam znowu, transfer sie udał i tak juz od 3 lat próbuje mnie wykończyć

3 transfer sie nie udał ale zrobilam go karmiąc piersią co ukryłam przed moim lekarzem bo powiedział ze mi nie zrobi transferu jak karmie bo wtedy szanse sa małe i miał racje

Po 1,5 roku karmienia odstawiłam mała i zrobilam 4 transfer i jak narazie wszystko ok w czwartek usg i zobaczymy czy rozwija sie prawidłowo

. Ja Jestem u Brelika w vitro choc transfer robili mi rozni lekarze. Malenstwo co spi obok jest z rąk Ciepieli on razem z Budzińską przenieśli się do Bociana za nią za bardzo nie przepadałam, chodziłam do niej na poczatku ale potem przeniosłam sie do Brelika on mi bardziej pasował ona taka jakaś ciagle sflustrowana, wszystko wiecznie dla niej było problemem ogolnie mało elastyczna a jak juz sie przeniosłam do Brelika bo ona była na urlopie i on mega mi podpasowal to jak kiedys do niej trafiłam to była mega nie miła i powiedziała mi w prost żebym sie zdecydowała do którego lekarza chce chodzić to jej powiedziałam ze do Brelika ale akurat go nie ma dzisiaj wiec zapisali mnie do niej bo nikt inny nie miał czasu a ja musiałam skontrolować owulacje była w szoku ze jej tak powiedziałam ale miałam juz jej dość. Ciepiela mega wyluzowany nigdy sie tak nie naśmiałem u ginekologa

. Ale Brelika znam najdłużej i najbardziej mi pasuje bo do tej pory zawsze mogłam na niego liczyc i wszystko moge z nim załatwić telefonicznie co jest dla mnie bardzo wazne bo nie jestem ze Szczecina.