reklama

Kto po in vitro?

reklama
lili - piękny wynik gratuluję :-):-D:shocked2::-):-D, kolejny dowód że criotransfery się udają :tak:
joasia 2906, Lilia - gdyby ten scratching był bardzo bolesny to kliniki z pewnością by chociaż proponowały i dawały wybór co do znieczulenia. Choć nie potrafię się wypowiadać, bo sama nie miałam i mam nadzieję, że już nie będzie potrzeby, bo najbliższy transfer będzie udany. Ja nie mogłam mieć, bo to musi byś wykonane po owulacji, a ka w ostatnim cyklu jeszcze antykami walczyłam z cystą.
 
Lili - moje gratulacje, beta wysoka takze napewno nie spadnie!

madzialenak dzieki za wyjasnienie zabiegu

lilia - mnie tez lekarka moja proponowala embryo glue i skorzystam z niego ale tez wspomniala o tym scratchingu ja mowilam jej o histeroskopi ale mowi ze to lepsze a do histero nie widzi podstaw bo niby obraz z usg ok juz sama nie wiem. miala w życiu 2 laparoskopie moze sa tam jakies zrosty. no nic zobaczymy jak wyjdzie crio z tym klejem i tym scratchingiem. no to jak mowicie zeby sie nie bac to sie nie boje:)
 
Joasia po laparoskopii nie powinnaś mieć zrostów, ja miałam laparotomię i laparoskopię i po laparotomii (miałam otwarcie jamy brzusznej tak jak przy cesarskim cięciu) mam mnóstwo zrostów, które przeplatają się z jelitami.
 
lili gratuluję. Piękna betka.

Ja też już po wizycie i doznałam szoku. Endometrium 8,3 mm!!!!!! Jeszcze takiego nie miałam. W piątek jadę jeszcze na kontrolę i wyniki posiewu (oby było wszystko ok). W poniedziałek transfer :-D:-D:-D:-D:-D. Czyli wyrobię się jeszcze w kwietniu. I prawdopodobnie będę miała podane 3 zarodki, choć tutaj to jeszcze embriolog ma decydujący głos. Został mi 1 zarodek 3 dniowy i 5 dwudniowych. Transfer będzie z 2 dniowych, ale będą jeszcze kolejne 2 dni rozwijać się w laboratorium. Także będą 4 dniowe podane.

Oby tym razem się ud... albo lepiej nie będę myślała o tym :-). Meliska już kupiona (napary, tabletki i wszystko co było w aptece). Teraz jeszcze wolne w pracy i będzie z górki :-).
 
madzialenak to byłoby cudowne, ale wolę o tym póki co nie myśleć. Jak zaczynam myśleć o wyniku (uda się czy nie) to popadam w doła. A jak cieszę się bądź smucę z bieżących niepowodzeń/ powodzeń jest mi jakoś łatwiej przez to przejść. Postaram się odsunąć myśl o wykonywaniu testu na jak najdalszy plan, bo to chyba jest najgorsze w tym wszystkim.

I jeszcze jedno mi się przypomniało, "cosik" zniknął z jajnika, trochę dużo śluzu jest, ale jakoś temu zaradzimy :)
 
reklama
Lili piękna beta, taka bliźniakowa jak na 10dpt:) wielkie gratulacje, teraz dbaj o siebie!:)

Martka, spokojnie nie doszukuj się objawów zmęczenia itp. Beta na bank rośnie a maluszek razem z nią:)

Sylwia, to rewelacja, ładniuśkie endometrium! To teraz w kwietniu udane crio a w maju wysoka beta!:) jupi!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry