GizaS
Fanka BB :)
Asia ja miaąłm plamienia od 5dpt, oczywiście wmówiłam sobie że to implantacja, wiadomośc od dr dostałam dopiero w pon po 17. a plamienie od sb 22 że mam nie zwiększać duphastonu. Tym razem będę miała wieksza dawkę od razu, ale i tak będe sama kontrolowac jego poziom, bo przy ostatniei procedurze było tak wiele niedociągnieć ze strony prof że szkoda gadać
ale ja jestem tez już mądrzejsza, po części dzięki Wam:-)
Asia nie każde plamienie oznacza niepowodzenie, a skoro nie masz to nie wywołuj wilka z lasu:-)
ale ja jestem tez już mądrzejsza, po części dzięki Wam:-)Asia nie każde plamienie oznacza niepowodzenie, a skoro nie masz to nie wywołuj wilka z lasu:-)
. A po ostatnim transferze ogłosiłam na forum, że od dzisiaj jestem w ciąży i tak już zostało. Miałam tylko 4 dni zwolnienia, później normalnie pracowałam (praca siedząca, ale w stresie), jeździłam samochodem i wciąż wierzyłam, że się uda. Nawet pamiętam jak koleżanki w pracy w poniedziałek po wolnym po transferze zapytały się jak się czuję itp. odpowiedziałam im jedno, że czuję, że tym razem się udało. Nie miałam żadnych objawów oprócz bolącego jajnika z lewej strony, ale to prawdopodobnie było wynikiem kurczenia się go poprzez co naruszyły się rany po ciąży pozamacicznej, którą miałam na tym jajniku:-(. Dziewczyny ja wierzę w Wasze maluszki, in vitro się udaje, mamy na tym forum mnóstwo dowodów na to
. kuzynka wtedy powiedziała ,że na 100 % jestem w ciąży, bo mała tylko u ciężarnych na kolanach tyle śpi ( dwie kuzynki były w ciąży , więc zaobserwowała) ...i wiecie co po dwóch tygodniach test wyszedł mi pozytywnie :-)