reklama

Kto po in vitro?

Ja to nawet IUI miałam z USG i z prezentacją dla mnie gdzie znajduje się depozyt nasienia :D. Trochę nie wyobrażam sobie takiego transferu w ciemno.
U mnie IUI w ciemno. Lekarz obserwował wyraz mojej twarzy, by stwierdzić, "czy jest w dobrym miejscu"...
Ale moja znajoma też miała inseminację bez USG, a mimo to zrozumiała z opisu procedury, że "nasienie jest umieszczane tuż obok komórki jajowej"... :errr:
 
reklama
No i takie historie są pocieszające ❤️
U nas strona męska też jest niby bardzo ok więc to in vitro trochę działa diagnostycznie. Wszystko niby w badaniach zaczepiście, zobaczymy co się wydarzy w czasie hodowli.
Myśle, ze skoro sklasyfikowali was jako rokujący do IUI to gamety są dobrej jakości. I może jeszcze więcej niż jeden człowiek będzie 😉
 
reklama
A długo sobie leżałaś? U nas to już "niemodne", co niekoniecznie wydaje mi się OK...
Z 10-15 minut. W Gamecie sala zabiegowa jest połączona z jednym z gabinetów. Po mnie nie było żadnego zabiegu, byłam tam tylko ja i mój lekarz. Więc zrobił mi IUI, poszedł przyjąć jedną pacjentkę i wypisać mi recepty - w tym czasie powiedział, że mam leżeć tam gdzie leżę 🤣. Jak wrócił to wyjaśnił co dalej, co jest na recepcie, pozwolił wstać, ubrać się i "iść żyć normalnie, na jakiś spacer iść, nie leżeć i czekać".
Myśle, ze skoro sklasyfikowali was jako rokujący do IUI to gamety są dobrej jakości. I może jeszcze więcej niż jeden człowiek będzie 😉
Oby 🥺
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry