Gotadora pewnie stworek dba abyś nie zapominała o jedzeniu warzyw, stąd zjada wierzchnie liście, a resztę zostawia Tobie

.
A mnie bardzo cieszy, że już się pojawiają zielone pyszności. Faktycznie mało jeszcze ich, ale sam fakt kupowania już dużych pęczków koperku, a nie paru gałązek owiniętych w folię świadczy że już WIOSNA !!! A jak tak kocham koperek, natkę, szczypiorek. Mam na balkonie własne skrzynki z takimi pysznościami.
Ja już chyba wyglądam jak głodny stwór, ślina mi się toczy do kolan na samą myśl jaki fajny okres przede mną.
Uciekam, bo muszę przygotować się na 18-stkę. A jeszcze chciałabym uporządkować sypialnię, bo mój małżonek wczoraj skończył remont tam. Karnisz, gniazdka, malowanie i mam wymarzoną pomarańczową (wściekło pomarańczową) sypialnię. Poprzedni kolor nie był lepszy, taki łososiowy. Ja wiem, jestem wariatką, ale kocham ten kolor.
Garderoba skończona, zaraz ukończymy sypialnię, we wtorek po zasłony i bierzemy się za pokój dziecka

.
Dziewczyny wczoraj się popłakałam ze szczęścia. Rozmawiałam z siostrą, ona widzi przez co przechodzę i obiecała mi, że jeżeli w ciągu 2 lat nie zajdę w ciążę, to zrobi to dla mnie. Wiem że to może bardzo pokręcone, ale ja naprawdę jestem szczęśliwa. Siostra wpierw musi sobie jedno dzieciątko dodatkowo teraz zmajstrować, potem rok poczekać po cesarce i





. Chyba oszaleję ze szczęścia
