reklama

Kto po in vitro?

reklama
O, to u mnie było znacząco gorzej po CC ;) ale laparo też nie było przyjemne 🙈 po punkcji za to strasznie mi było spiaco i kręciło się w głowie 🙈 ale w zasadzie po tych wszystkich przejściach CC mnie nie przerażało 😂
Ja po cc szybko się ogarnęłam żeby wypuścili nas szybko do domu;) po punkcji nic kompletnie mi nie było. Od razu poszłam siusiu. Od drugiego dnia bolał prawy jajnik ale bez tragedii;)
 
reklama
Ja po cc szybko się ogarnęłam żeby wypuścili nas szybko do domu;) po punkcji nic kompletnie mi nie było. Od razu poszłam siusiu. Od drugiego dnia bolał prawy jajnik ale bez tragedii;)
A to ja w szpitalu też, w ogóle wstałam wyprostowana tak jak kazali, ale w domu mnie już zgięło i miałam problemy z blizną, z resztą do dziś mam, więc to było średnio przyjemne.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry