reklama

Kto po in vitro?

Cześć dziewczyny! To mój pierwszy wpis w tym wątku, nie myślałam nigdy, ze będę pisała cokolwiek na takim forum, ale życie ma swoje plany. O ciążę staramy się od 3 lat, dwie nieudane inseminacje, tony leków i hektolitry wylanych łez za nami. Według badań (przynajmniej tych, co mieliśmy) i ze mną i z mężem wszystko jest ok.
Rozpoczęliśmy przygotowania do procedury In Vitro, od wczoraj za to stymulacje i od wczoraj wjeżdżają zastrzyki Rekovelle. Szczerze? Jestem trochę przerażona tym, co nas czeka. Jestem osobą z natury stresującą się wszystkim i to nie pomaga. We wtorek mamy wizytę kontrolną u lekarza i pewnie dowiemy się co dalej. Czy macie jakieś rady dla "świeżaka" w tym temacie? Boje się zarówno objawów stymulacji jak i samej narkozy podczas punkcji :(
Pozdrawiam wszystkich cieplutko i mam wielką nadzieję, że marzenie każdej z nas kiedyś się spełni 🥰
Ja miałam 4 stymulację i żadna nie była bolesna .
Dasz radę;)
 
reklama
Hej, hej. Żadna z nas nie chciałaby przez to przechodzić. Ale wszystko jest do przejścia :) NIe martw się na zapas.
Jeśli chodzi o narkozę to ja akurat lubię ten moment, odjazd totalny :p Cała procedura to nic przyjemnego, ale ja akurat nie miałam jakiś specjalnych jazd po hormonach, a za mną już 4 stymulacje.
Rozumiem, że niepłodność idiopatyczna jest frustrująca, ale z drugiej strony jeśli masz dobre wyniki to nie powinno być problemu z IVF.
Ile masz lat jeśli można zapytać?
W poniedziałek skończyłam 30, mąż ma 31 :)
Dziękuję za wsparcie 🥰
 
Cześć dziewczyny! To mój pierwszy wpis w tym wątku, nie myślałam nigdy, ze będę pisała cokolwiek na takim forum, ale życie ma swoje plany. O ciążę staramy się od 3 lat, dwie nieudane inseminacje, tony leków i hektolitry wylanych łez za nami. Według badań (przynajmniej tych, co mieliśmy) i ze mną i z mężem wszystko jest ok.
Rozpoczęliśmy przygotowania do procedury In Vitro, od wczoraj za to stymulacje i od wczoraj wjeżdżają zastrzyki Rekovelle. Szczerze? Jestem trochę przerażona tym, co nas czeka. Jestem osobą z natury stresującą się wszystkim i to nie pomaga. We wtorek mamy wizytę kontrolną u lekarza i pewnie dowiemy się co dalej. Czy macie jakieś rady dla "świeżaka" w tym temacie? Boje się zarówno objawów stymulacji jak i samej narkozy podczas punkcji :(
Pozdrawiam wszystkich cieplutko i mam wielką nadzieję, że marzenie każdej z nas kiedyś się spełni 🥰
Jedyna złota rada jaką mam to pozytywne myślenie ❤️😊 no i przygotuj się na wahania nastroju 😁
 
reklama
Ja już po badaniach prenatalnych. Z krwi i z badań USG zdrowe bez żadnych wad i chorób . Mega się kręciło. Lekarka mówi chyba mama obiad zjadła ;p a ja że tak ;p. Na dzień dzisiejszy dziewczynka ;)
A co do bakterii w moczu. Posiew moczu brak bakterii. Lekarka powiedziała że mógł być źle pobrany mocz lub długo przewożony i się rozwinęły. Ale jeśli posiew ujemy to wszytko wporzadku. Żurawinke jak mowilyscie pije ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry