Dziewczynki, ja też chciałabym dołączyć do Waszego grona. Już jakiś czas Wam skrycie kibicuję ale nie chcę być dłużej "podczytywaczem" - jeśli oczywiście mi pozwolicie. Mam 33 lata i od wielu lat staram się o ciążę (po 5 latach skończyłam liczyć

) Jestem po 3 iui i generalnie nigdy nie uświadczyłam nawet pozytywnego testu ciążowego. Mam zdiagnozowaną endometriozę oraz tysiące przeciewciał - przeciwjądrowe, przeciwtarczycowe, przeciwplemnikowe. Jestem więc przypadkiem immunologicznym. Robię pierwsze podejście pod in vitro w Gyncentrum z dofinansowaniem z Fundacji. Boję się strasznie

w tej chwili jestem w trakcie brania antykoncepcji a w czwartek mam kolejną wizytę u doktora M i będziemy decydować co dalej. Jeśli mnie przyjmiecie w swoje grono to może doradzicie mi co powinnam mieć zrobione (jakie badania) i co powinnam brać (jakie tabletki) dopóki jeszcze jest trochę czasu. Zrobione mam wymazy (Ok) prolaktyna na górnej granicy lub lekko podwyższona, tsh 2,67 - dostałam euthyrox 25, poza tym fsh 5,9, lh 3,33 no i tona badań immunologicznych, których nie będę Wam tu wypisywać.
Od razu mam pytanie do lawendowego bo pisała o immunologu a ja porządnego nie mogę znaleść... myślisz, że ta Twoja polecana to udziela telefonicznych konsultacji? oczywiście odpłatnych
I jeszcze mam pytanie do dziewczyn ze zdiagnozowaną endometriozą - miałyście jakieś specjalne leczenie przed in vitro?