@Madame JS a co u Ciebie?
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
dzień transferu to zawsze dzień 0, kolejny to pierwszy. Był transferowany 3dniowy czy 5dniowy? Ovitrelle pozostaje nawet do 10-12dni od podania. Coś się zadziało ale trzeba zobaczyć w która stronę to idzie. Tutaj można porównać sobie bhcg. Ale tylko kolejne badanie da cokolwiekCześć dziewczyny, pozwoliłam sobie napisać tutaj, bo jest dużo doświadczonych w invitro osób, a mam pytanie. Jestem po 2 weryfikacji po transferze. Mialam robione badania 5 dni po transferze (lub 6 jeżeli uznać, że pierwszy dzień to ten z transferem po godzinie 13.00). Wiem, że rostrzyga beta po 10 dniach ale ta po pięciu wynosi 6.00 (raczej to nie jest żadna pozostalosc po zastrzyku z przed punkcji). Trochę mnie to zmartwiło. Dostalam tez wieksza dawkę luteiny i w zastrzykach progesteron chyba. Niby beta 6.0 na tym etapie, to tak jakby coś drgnęło, ale czy to nie za mało? Nie chce wróżenia z fusów, każda z nas musi odczekać swoje, zeby się dowiedzieć, ale chyba szukam jakiejś otuchy![]()
5dniowydzień transferu to zawsze dzień 0, kolejny to pierwszy. Był transferowany 3dniowy czy 5dniowy? Ovitrelle pozostaje nawet do 10-12dni od podania. Coś się zadziało ale trzeba zobaczyć w która stronę to idzie. Tutaj można porównać sobie bhcg. Ale tylko kolejne badanie da cokolwiek
trochę mała bhcg jak na 5dniowy ale trzeba poczekac i dać mu szanse5dniowy
Dziękuję. Oczywiście odrazu jak głupia wpadłam w jedną wielką rozpacz i zwątpienie. Szkoda, ze nie da się wyłączyć emocji, ale dziękuje za odpowiedźtrochę mała bhcg jak na 5dniowy ale trzeba poczekac i dać mu szanse![]()
Dużo zdrówka dla WasTak jak mowisz nie mozna sie ciagle zadreczac ze komus sie udalo a komus nie. Ktos kto nie chce ma a my nie. Niestety to jest pewnien proces do przepracowania. U nas trwal dlugo. Dopiero po 10 latach od poronienia zaczelismy procedure invitro i pomimo mojego nie nastawiania sie na nic dzisiaj jestem w 16tyg i jak narazie wszystko rozwija sie super. Takze nigdy jie wolno tracic nadzieji nawet malutkiej gdzies tam na dnie serducha. Zycze powodzenia.
Ja też plakalam na tym programie. Oglądałam jeszcze taki starszy, kiedy jeszcze były dofinansowania "in vitro. Czekając na dziecko". Tez bardzo polecam!Dziewczyny, ciagle mi się rzucało w oczy, że tu i na innych wątkach pisaliście o programie In vitro, nauka czy cud? i specjalnie wykupiłam player, żeby obejrzeć, przeplakalam wszystkie 6 odcinkówbrakuje mi tylko jeszcze dwóch rzeczy, dokładnych dat wydarzeń, żeby widz, który nie mial nigdy do czynienia z in vitro zyskał perspektywę czasową i rozliczenia kosztów, choć zakładam, że te pary pewnie miały to opłacone przez ekipę i nawet mam taką nadzieję, ale mimo wszystko powinny być pokazane realne koszty tego wszystkiego. A wypowiedzi Rozenek uważam za bardzo adekwatne i wyważone, myślę, że wiele razy ja sama podsumowała bym swoje emocje i odczucia bardzo podobnie. Tak się chciałam z Wami podzielić
![]()
Tak, widziałam, czeka na mnie na playerze, na pewno obejrzę jak już go mamJa też plakalam na tym programie. Oglądałam jeszcze taki starszy, kiedy jeszcze były dofinansowania "in vitro. Czekając na dziecko". Tez bardzo polecam!