O matko , to wychodzi na to , że i Ty zaraz urodzisz

to trudne dla Ciebie na pewno , ja też nawet z córka się nie pożegnałam , nie spodziewałam się , że tak to wyjdzie. Musisz być silna , choć teraz mi to się fajnie mówi , a moja głowa dopiero dochodzi do siebie. Perspektywa przedwczesnego porodu i dziecka samego w domu dobija niestety ... Malutki w inkubatorze , doszło mu naświetlanie ale to przy wcześniakach naturalne. Mamy jutro 5 dawkę antybiotyku i będzie miał badania z krwi , doktor jak w sobotę wspominała o antybiotyku to mówiła , że leczenie może potrwać od 5-7 dni w zależności jak będzie jego organizm reagował, gdzieś skrycie liczę , że w piątek wyjdziemy
Kochanie co by się nie działo , jesteś w dobrych rękach. A te dobre ręce zrobią to co dla Was będzie najlepsze