Agapl, jestem, jestem :-)
Być może i inni się o mnie martwili. Dziękuje Wam za troskę. Nie jestem w stanie nadrobić wszystkich postów,
bo to ponad 70 stron.
U mnie wszystko ok i nic złego się nie wydarzyło, na szczęście. Po prostu zdmuchnęła mnie komunia (mojego chrześniaka) całkiem. Nawet nie wiem, jak tam sprawy na forum.
Tyle przygotowań, normalnie, jakby to była uroczystość mojego własnego dziecka.
Zaczęłam mu robić album na zdjęcia. Miałam kończyć w zeszły weekend, ale niestety to mi się nie udało. Kończyłam w tygodniu. Trochę było przy tym tańcowania, ale przynajmniej będzie miał chłopak pamiątkę na długie lata:-)
Ale już jestem, dostępna, wolna od jakichkolwiek uroczystości, jak na razie. Nic nie chcę mówić, bo koniec roku szkolnego za pasem.
Jeszcze raz Wam dziękuję. Przesyłam buziaki i uściski.