Zielone jabłuszko - jestem ze śląska. U prof M też byłam. U niego właśnie te szczepienia były i mi zaszkodziły... Tzn miano moich przeciwciał ANA2 wzrosło z poziomu 160 do 640. Natomiast pozytyw to podobno to, że uzyskałam MLR na odpowiednim poziomie...Ale prof M nie jest immunologiem. Prof T. leczył mnie i sterydami i innymi cudami. Uważam, że on zna się na immunologii ale bardziej teoretycznie w tej chwili. Pani dr ze śląska powiedział, że nie każdą kurację którą wyczyta się w internecie, że działa daje się od razu pacjentowi a prof T ma wrażenie, że tak robi w moim przypadku. Wytłumaczyła mi też że sterydy nie zbijają przeciwciał tylko ograniczają tworzenie się nowych a nowe przeciwciała tworzą się średnio co 3 m-ce. A Ty miałaś wogóle jakiekolwiek badania w tym kierunku robione? Jedno podejście do in vitro nie powiodło się czy więcej
, jak powiedziałam że to dużo to powiedział, że to dobry wynik i tyle. Jego wylewność mnie przytłacza