Aduś, szkoda gadać .... Mam przeciwciała przeciwtarczycowe, przeciwplemnikowe, przeciwjądrowe i jeszcze jedne ale zapomniałam, jakaś taka długa nazwa... i jeszcze w badaniu mlr - brak hamowania. najpierw byłam u Maliny i on kazał mi się szczepić - On to szczepienia do wszystkich przypadków daje a w moim nie powinien jak się okazało jak poczytałam o tym wszystkim. Ale było już za późno bo zdążyłam wziąść 4 szczepionki. Efekt był taki, że mlr zrobił się na odpowiednim poziomie ale przeciwciała przeciwplemnikowe ani drgnęły a przeciwjądrowe urosły i to z miana 1:160 na 1:640 więc bardzo dużo. Wkurzyłam się i poszłam blok obok do Tchórzewskiego. On zaczął mnie laczyć lekami. Podobno wg niego unormował mi immunologię bo miałam strasznie namieszane w testach CBA i jeszcze jednym i powiedział, że po takiej kuracji to powinnam nawet zajść naturalnie... No i co nie dość, że nie zaszłam naturalnie to iui też się nie powiodło a teraz podchodzę do in vitro a efkt zobaczymy. Natomiast znam osobiście 2 kobietki, którym Ci lekarze pomogli w przypadku nawracających poronień... Także dlatego zapytałam kaję czy robiłą badania bo jeśli ma jakieś przeciwciała inne niż ANA2 to mogą jej pomóc...