Kaja, Fusun, jak Wy znosicie to czekanie... Ja się tak stresuję czekając na Wasze bety to jak będę czekała na swoją to chyba ducha wyzionę
martaczi - ja mam mieć imsi i podejście mam takie, że jak problem leży po stronie czynnika męskiego to jak najbardziej może to pomóc ale jak w moim przypadku (nasionka są super) a problem leży po stronie moich przeciwciał i endometriozy to wolałabym zwykłe ivf ale w mojej klinice się nie da. Robią imsi i już:-( Może dołączysz do mnie z crio i testowaniem?:-)
Co do programu to ja jakoś chyba nie mogłabym wziąść udziału w takim czymś. Kurde wydaje mi się, że nie jestem w stanie (tym bardziej przed kamerą) opowiedzieć słowami co emocjonalnie przeżywam a wydaje mi się, że pokazanie tego byłoby bardzo ważne z punktu widzenia ludzi, którzy nigdy nie mieli do czynienia z in vitro - żeby zrozumieli jakie ciężkie decyzje podejmujemy i że nie jest nam łatwo...