sylwia to ja juz nie rozumiem tego wszystkiego u was wszystko ok a mimo to nie jest ok??:
BLAGAM WAS POMOZCIE MI WYBRAC NAJLEPSZA I NAJBARDZIEJ SKUTECZNA KLINIKE W POLSCE????????????????????????????????????
No nie wszystko ok. Z moim mężem jest ok, problem tkwi we mnie. Zazwyczaj kobiety z PCO pięknie się stymulują i lekarze boją się zespołu hiperstymulacyjnego. Ja jestem odwrotnością. Ciężko cokolwiek u mnie zrobić, bo tak jakbym nie reagowała na leki. Po estrofemie na cyklach sztucznych miałam zawsze wysoki estradiol i kupę śluzu w szyjcie i macicy, a endometrium 6-7 mm jak bez leków.
Tak myślę, że lekarze do końca nie wiedzą co mi jest. Pamietam drugą wizytę w novum. Miałam komplet badań i dostałam siofor, castagnus i dr powiedziała, że teraz bez problemu zajdę w ciążę....cóż jak widać nie zadziałało. Myśleliśmy że in vitro będzie rozwiązaniem, które nam już na pewno pomoże. I w tym miejscu się pomyliliśmy.
Mi już sił zabrakło już dawno, ale dzięki bogu trochę psychika wróciła do normy. Niestety teraz ograniczają nas finanse. Nie chcę kredytu, a wszystko co miałam na nową próbę poszło na nowy samochód dla męża, bo jego już się totalnie sypie. I tak wzięłam w kredycie 50/50. Także w ciągu roku muszę nazbierać na drugą połowę samochodu. Także na rok jestem wstrzymana.
Chociaż moja mama mnie namawia, by nie przerywać i iść za ciosem. Że mi pomoże finansowo, abym jeszcze w wakacje podeszła do nowego in vitro. Tylko jak ja - osoba pracująca, mogę wziąć pieniądze od emerytki matki? Nie mam sumienia. Wolałabym pożyczyć, ale wiem że nie będzie chciała zwrotu, a ja tak nie potrafię.
Ehh zobaczymy co przyniesie los. Czasami myślę, że dziecko nie było mi pisane.